Ocena Prezesa UOKiK wiarygodności zeznań świadków na tle stanowiska Idea Banku odnośnie przeprowadzonych rozpraw administracyjnych przed Prezesem UOKiK

W tym miejscu należy przestawić proces przesłuchiwania świadków, dokonać oceny zebranego w toku rozpraw administracyjnych materiału dowodowego, w tym oceny wiarygodności zeznań przesłuchanych świadków, a następnie odnieść się do stanowiska Strony przedstawionego w piśmie z dnia 15 kwietnia 2019 r. podsumowującego przeprowadzone rozprawy.

Przed Prezesem UOKiK w toku postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, przeprowadzono pięć rozpraw administracyjnych, w trakcie których  przesłuchano wezwanych świadków na okoliczność przebiegu procesu oferowania i sprzedaży obligacji korporacyjnych wyemitowanych przez GetBack.

Przed rozpoczęciem przesłuchania świadkowie byli pouczani o prawie odmowy zeznań i odpowiedzi na pytanie, oraz o odpowiedzialności za nieuzasadnioną odmowę zeznań, a także uprzedzano świadków o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Ponadto, w celu zwiększenia dyscypliny świadków i podkreślenia wagi składanych przez nich zeznań oraz tego, że powinny odpowiadać stanowi faktycznego jaki rzeczywiście zaistniał, odebrano od świadków przyrzeczenie o treści z art. 268 kpc. Jak wskazuje się w doktrynie postępowania cywilnego, „fakt odebrania przyrzeczenia od świadków przed złożeniem przez nich zeznań ma na celu wzmocnienie wagi tego przesłuchania, a ponadto, może powstrzymać stronniczego świadka przed kłamstwem79. W podobnym celu, świadkowie uprzedzani byli

 

o tym, że po zakończeniu czynności przesłuchania trzeba będzie podpisać część protokołu pod swoimi zeznaniami i tym sposobem potwierdzić „swoją wersję”. W psychologii zeznań uważa się, iż jest to dość skuteczny sposób na powstrzymanie świadków przed kłamstwem.80

Na pierwszej rozprawie, która odbyła się 30 stycznia 2019 r. Strona zaczęła kwestionować wiarygodność świadków stąd, w sytuacji występujących wątpliwości, czy zeznania świadka dotyczą jego sytuacji faktycznej czy też może świadek odtwarza zasłyszane opinie innych osób, przedstawiciele Prezesa UOKiK podczas przesłuchania zadawali świadkowi pytanie, czy zeznania (lub treść złożonej reklamacji) uwzględniają zaistniały w przypadku danego świadka stan faktyczny, co świadek potwierdzał.

Przesłuchanie przebiegało w takiej formule, że w pierwszej kolejności świadek miał możliwość przedstawienia swobodnej wypowiedzi, następnie zadawane były pytania kierunkowe, uzupełniające pierwszą część zeznania, a w sytuacji powstania pewnych rozbieżności dopytywano o ich wyjaśnienie.

Pozostałe wątpliwości na bieżąco pełnomocnicy Idea Banku wyjaśniali, poprzez pytania zadawane świadkowi:

-„Dlaczego używał Pan liczby mnogiej w zeznaniach?” (pytanie pełnomocnika Strony)81

-„Razem z żoną byliśmy klientami pana               .”82

Podejrzenie pełnomocników Strony opierania się świadka na stanowisku innych osób, zostało w ocenie Prezesa UOKiK odparte i wyjaśnione zostało okolicznością życiową świadka, iż oferta zakupu obligacji była skierowana do niego i do jego żony. Wyjaśnienie to spowodowało, iż zeznania pod tym kątem należy uznać za spójne.

Podobnie też sprawa wyglądała z następującymi zeznaniami:

-„Czy zna Pani inne osoby w podobnej sytuacji?”,

-Tak, w podobnej sytuacji, ale i takie, które miały to szczęście że pieniążków nie wpłaciły83.”

Następnie, na rozprawach z dnia 5 lutego 2019 r., z dnia 12 lutego 2019 r., z dnia 20 lutego 2019 r. oraz z dnia 27 lutego 2019 r. świadkowie dodatkowo, przed rozpoczęciem zeznań byli ponadto informowani, iż powinni zeznawać jedynie odnośnie faktów, jakie miały miejsce w ich indywidualnej sprawie.

Ponadto, wskazać należy, iż przesłuchanie rozpoczynało się od pytania, czy świadek wie, w jakiej sprawie został wezwany, a następnie, czy świadek nabył obligacje, a następnie stawiane było pytanie otwarte o przedstawienie sytuacji, w jakich okolicznościach, w jaki sposób doszło do nabycia przez świadka obligacji GetBacku. Ta faza swobodnej wypowiedzi świadka miała prowadzić do ustalenia wszelkich znanych świadkowi faktów i okoliczności, jakie miały miejsce przy tym wydarzeniu, które świadek mógł opowiedzieć  w sposób naturalny, nieskrępowany, swobodny. Po tej fazie zadawane były pytania szczegółowe ze strony Prezesa UOKiK a następnie pytania zadawali pełnomocnicy Strony. Pytania te miały na celu dalsze uzupełnienie zeznań lub wyjaśnienie ewentualnych rozbieżności, o ile w toku zeznania świadka powstały.

 

Idea Bank w piśmie z dnia 15 kwietnia 2019 r. podsumowującym przeprowadzone rozprawy, wskazała, zeznania świadków nie wiarygodnym źródłem dowodowym.

W ocenie Prezesa UOKiK, nie można się zgodzić z takimi twierdzeniami. Wyjaśnić w tym miejscu należy, iż „wiarygodność można zdefiniować jako nadany zeznaniu stopień prawdopodobieństwa zajścia w obiektywnej rzeczywistości faktów, ujawnionych w jego treści. Wiarygodność nie jest pojęciem psychologicznym lecz prawniczym i tylko sąd ma kompetencję   do   ostatecznej   oceny   wiarygodności   zeznań.   Można   jednak   mówić o  psychologicznych  aspektach  i  wskaźnikach  wiarygodności  zeznań  świadków  czyli o zgodności lub niezgodności psychologicznych  zmiennych charakteryzujących  zeznania i proces  ich formułowania się z prawami psychologii. Dla pełnego zrozumienia psychologicznych czynników mających wpływ na przesłuchanie i ocenę wiarygodności zeznań należy wziąć pod uwagę logiczne i językowe aspekty wypowiedzi.84

Wskazać należy, iż od świadka oczekuje się udostępnienia organowi procesowemu wszelkich posiadanych przezeń informacji, co do badanych w procesie faktów. Co za tym idzie, przedmiotem zeznania są głównie okoliczności faktyczne dotyczące konkretnej sprawy. Trafnie przyjmuje się więc, że świadkowie powinni być przesłuchiwani jedynie co do okoliczności i znanych im faktów, a nie co do oceny faktów i wypływających z nich wniosków.

Za aktualny w sprawie należy uznać pogląd Sądu Najwyższego w sprawie karnej, który wskazał, w wyroku z dnia 22 czerwca 1971 roku, iż „nie wolno a priori oceniać, jako niewiarygodnych, zeznań pokrzywdzonego, choćby był zainteresowany wynikiem procesu” (sygn. akt: V KRN 197/71).

W ocenie Idea Banku, ustne zeznania świadków (klientów Banku) nie są w pełni wiarygodnym źródłem dowodowym. Tylko niektórzy świadkowie pamiętali dokładnie i rzeczowo przebieg rozmowy (np.                                         ), zaś zeznania pozostałych świadków były dosyć emocjonalne i odnosiły się raczej do ich ogólnych wrażeń po rozmowie z współpracownikami banku.

Wskazać w tym miejscu należy, iż, w ocenie Prezesa UOKiK, sam fakt występowania emocji podczas składania zeznań nie powoduje, iż zeznaniom tym nie można dać wiary.

Prezes UOKiK prześledzi poszczególne zeznania świadków oraz przedstawi swoją ocenę zeznań świadków odnosząc się do każdego z przywołanych przez Stronę świadków z osobna.

W tym miejscu przyjrzeć się należy zeznaniom świadka                       , złożonym dnia 30 stycznia 2019 r., w szczególności fragmentom, w których świadek stwierdza, pewnych rzeczy nie pamięta.

Ponadto należy odnieść się do stwierdzenia Strony, jako że zeznania świadka odnosiły się jedynie do ogólnych wrażeń po rozmowie z pracownikiem Banku.

Wskazać należy, iż zeznania                          Prezes UOKiK uznał za wiarygodne. Wypowiedź świadka należy ocenić jako spójną i nie zawierającą wewnętrznych sprzeczności. W swoją wypowiedź świadek wplatała pewne szczególne sytuacje, które zapamiętała dokładnie a także przytoczyła kilka dialogów, co także podnosi wiarygodność jej zeznań:

 

 

- „Ja w ciągu tej rozmowy kilka razy powiedziałam: „nie dziękuję, nie dziękuję”, ale byłam tak intensywnie namawiana, że w końcu powiedziałam „no dobrze”.

- „Poprosiłam o jakieś materiały do domu, do poczytania. Odpowiedział: „nie proszę Pani, albo się Pani teraz decyduje już, bo to już jest tak krótki czas, że ja nie wiem czy będę w stanie dla Pani te obligacje wykupić, bo jest tylu chętnych.”

-„Jedna rzecz mnie zastanowiła, jak to się stało, co się stało. Miałam pieniądze na lokacie, którą chciałam przedłużyć i powiedziałam że ja chciałabym do tego dopłacić 40.000 zł. Ten Pan zapytał wtedy: „czy jestem pewna, czy nie lepiej by było gdyby Pani sobie troszeczkę pieniążków zostawiła.” Odpowiedziałam, że nie widzę problemu, żeby wpłacić te pieniądze i za całość kupić obligacje. A to tylko dlatego, że byłam utrzymywana w przekonaniu, że to są obligacje, że to jest pewne, że nie będę mogła tych pieniędzy stracić, tak jak straciłam. Potem przypominając sobie często tę wizytę, to z mojego punktu widzenia, to pytanie było dziwne i świadczące o tym, że jednak osoba, która mi to proponowała w tamtym czasie już wiedziała, jaki produkt sprzedaje.”

Jeśli zaś chodzi o niepamięć pewnych szczegółów na pytania pełnomocnika Strony świadek odpowiedział: „Ja pamiętam tylko to, co pamiętam. Wiele rzeczy na pewno umknęło mojej uwadze, bo jak mówię, nie szłam tam jak na sąd ostateczny. Szłam z przekonaniem, że idę przedłużyć lokatę i z tą lokatą wyjdę85.”

W ocenie Prezesa UOKiK, taki sposób wyjaśnienia braku pamiętania pewnych szczegółów należy uznać za zrozumiały i naturalny. Zeznania świadka są dość obszerne. Znajduje się w nich dużo ocen sytuacji i własnych przemyśleń czy spostrzeżeń. Świadek w taki sposób postrzega rzeczywistość i w taki sposób się komunikuje.

-„Nie otrzymałam żadnych dokumentów. Informacje, które otrzymałam miały być wystarczające i wiarygodne. Materiałów nie otrzymałam. Pracownik zapewnił, że wszystko wyjaśnił, że nie ma nic do ukrycia”.

Jednakże pomimo wielości ocen i opisów sytuacji, możliwym jest oddzielenie faktów od ocen i opinii własnych świadka i uznanie ich za wiarygodne w kontekście całego złożonego zeznania.

W podobny sposób także świadek odpowiadał na pytania pełnomocników Stron. Jednakże zawarte w odpowiedziach informacje są spójne z pozostałą częścią zeznania i Prezes UOKiK nie zaobserwował żadnych wewnętrznych sprzeczności. W ocenie Prezesa UOKiK, zeznania mają logiczną strukturę, zawierają dużą liczbę szczegółów, także nieistotnych dla sprawy, co tylko zwiększa wiarygodność tych zeznań.

Odnosząc się ponadto do zarzutu pełnomocników Idea Banku, że zeznania świadka stanowią postać ogólnych wrażeń po rozmowie z pracownikiem banku, niż z dokładnym komunikatem, Prezes UOKiK nie może się zgodzić z taką oceną. Ponownie, wskazać należy, iż sposób narracji przedstawiony przez świadka powoduje,  iż  należy oddzielić  istotne informacje dotyczące faktów od ocen i opinii czy też emocji świadka. Zaznaczyć należy, iż świadek wskazał na konkretne szczegóły, tj. fakt nieotrzymania dokumentów od pracownika banku do zapoznania się, brak informacji o ryzyku, zapewnienie o bezpieczeństwie obligacji

– że „nie straci swojej bazy” (w rozumieniu kapitału), porównanie oprocentowania lokat 3% a obligacji 4-5%, oraz okres dwuletni obligacji, z tym, że klienta chciała je wykupić pod warunkiem, że będą na rok. Są to główne parametry produktu, jakie zostały konsumentce

 

przedstawione. Pomimo wielości ocen i opisów sytuacji, możliwym jest oddzielenie faktów od ocen i opinii własnych świadka i uznanie ich za wiarygodne w kontekście całego zeznania.

Niemniej jednak, nie można pomijać okoliczności, że konsumentka

która wyraziła chęć przedłużenia lokaty w banku, nie będzie wyrażać się bardzo precyzyjnym fachowym językiem z zakresu inwestowania. Świadek posługiwał się naturalnym dla niej językiem, nie wyrażając przy tym nieadekwatnych emocji.

„Żeby było jasne, jeśli ktoś w banku mnie zapewnia, że już wszystko jest załatwione i ja zostałam poinformowana, ja nie miałam żadnego powodu, by przyjść do domu i w ciągu następnych dwóch dni szukać jakiegoś drugiego dna i szukać tego że ja zostałam oszukana. Jeżeli jestem w banku (…) i ktoś mnie zapewnia że ma dla mnie jakiś produkt , to nie dajmy się zwariować. Teraz już nikomu nie uwierzę. Ale wtedy mi się wydawało, że to jest poważna instytucja i o ewentualnych ryzykach by mnie poinformowała.”

W ocenie Prezesa UOKiK, powyższe wyjaśnienia świadka, Prezes UOKiK ocenia jako autentyczne i szczere, a także spójne z całością jej zeznań, a tym samym wiarygodne.

 

Należy poddać analizie zeznania                   , złożone na rozprawie administracyjnej 30 stycznia 2019r.

 

W tym miejscu należy się przyjrzeć fragmentom zeznań złożonym przez                 :

„Ja już jestem tak zdenerwowana, że mi się ręce trzęsą. Nie chcę wracać do tych tematów w ogóle, nie chcę myśleć w ogóle o tym. W tym wieku to jest bardzo trudna sytuacja, to jest dorobek całego życia.” W tym miejscu świadek płacze.

Ja  zostałam  wezwana  do  Prokuratury,  bo  zawiadomiłam  Prokuraturę  w  Gdańsku i w Warszawie. To było pod koniec ubiegłego roku. Cały czas Pan miał ze mną kontakt, spotykaliśmy się nawet. Chciał mi pomóc. Mówił, że wszystko ok, że to wszystko do odzyskania, że to plota. Przyszedł do mnie, nie wiedział, że ja mam wezwanie do prokuratury. Ja miałam takie wyrzuty sumienia, że jak ja mogę na tego Pana                                                             coś powiedzieć, on się mną tak interesuje, jak się czuję, czy w czymś pomóc. A on przyszedł po to, nie wyrażę się, bo jego dawni klienci, wydzwaniają do niego, i tylko po to przyjechał, żeby mi powiedzieć, że jego znajomi klienci, tam stracili, więc teraz się muszą podnieść od dna, i on mi przedstawia jakiś wykres, jakiejś budowy, jakieś czegoś, no tak mnie to obruszyło, ale suchej nitki w prokuraturze na nim nie zostawiłam. Ale jeszcze wie, że ja tyle mogę nie odzyskać, to są moje oszczędności, męża, całego życia. A wiedział, że ja jeszcze mam córki pieniądze. Nie miał do tego dostępu, ale wiedział, że to mam. I jeszcze miał czelność zaproponować mi jakąś inwestycję. Przelał w końcu miarkę, przez to co mi zaproponował, wiem jaki to jest człowiek, nie oszczędzę go w niczym. Nawet te Panie co słuchają, niech słuchają, ja już mam taki stosunek do niego, od tego jednego spotkania, bo przelał szalę, jeszcze córki pieniądze chciał wyciągnąć ode mnie.

Sposób, w jaki świadek składał zeznania był bardzo emocjonalny i ekspresyjny, przeprowadzony w specyficznym dla świadka języku, i tym samym dla niego naturalnym. Świadek przywoływał emocje z chwili ich przeżywania i emocje te należy uznać za adekwatne do sytuacji, w jakiej się świadek znalazł. Przywoływany przez pełnomocników fragment „Przelał w końcu miarkę, przez to, co mi zaproponował, wiem jaki to jest człowiek, nie  oszczędzę  go w  niczym” –  fragment  ten  został  wyrwany  z  powyższego  kontekstu a dotyczył składania zeznań przez świadka w Prokuraturze, nie zaś przed Prezesem UOKiK.

 

W ocenie Prezesa UOKiK, występowanie u świadka emocji podczas składania zeznań uwiarygadnia ich treść, i czyni je bardziej wiarygodnymi, gdyż wskazuje na autentyczność opisywanych przez świadka wydarzeń. Nie wywoływałyby takich reakcji emocjonalnych zdarzenia, które miałyby być nieprawdziwe.

Ponadto, o autentyczności zeznań świadka i oparciu ich na faktach, świadczą też sytuacje, w których świadek stwierdza, iż nie pamięta pewnych sytuacji:

  • „Wtedy złożyłam tam, już nie pamiętam dokładnie jak to było, wiem że podpisywałam różne Nie umiem, nie mogę skorzystać z dokumentów, więc ja nie powtórzę jakie to są dokumenty.”

Na pytanie pracownika UOKiK: „Czy były przekazywane Pani jakieś dokumenty w formie papierowej lub elektronicznie?

Świadek: „Jeśli chodzi o obligacje, to nie przypominam sobie. Człowiek tak wszystkiego nie rejestruje. Gdybym wiedziała, że będę musiała na takie pytania odpowiadać i że w ogóle będzie taka sytuacja, to bym sobie to wszystko rejestrowała”.

W świetle powyższego, w ocenie Prezesa UOKiK, zeznania świadka były naturalne, niewyuczone, przy czym stwierdzić należy, iż język i słownictwo jest bardzo charakterystyczne dla świadka. Świadek wypowiada się w taki sposób, używając niekiedy dosadnych określeń. Świadek zeznawała w sposób emocjonalny, ale spójny. W ocenie Prezesa UOKiK emocjonalny charakter zeznań nie wpłynął ostatecznie na spójność przeprowadzonego przez świadka wywodu, a wręcz uwiarygodnił jej twierdzenia. Zeznania można połączyć w logiczną całość, a poszczególne elementy pasują do siebie. i można przypisać temu zeznaniu cechy szczerości i autentyczności. Prezes UOKiK nie odnalazł w zeznaniach złożonych na rozprawie żadnych elementów, które mogłyby świadczyć o tym, iż zeznania świadka miałyby być uznane za niewiarygodne. W związku z tym, w ocenie Prezesa UOKiK, są one wiarygodne.

Idea Bank wskazał także, że na treść zeznań świadków w tej sprawie mogły wpłynąć dodatkowe okoliczności, gdyż z wezwaniem na rozprawę administracyjną, świadkowie otrzymali dokładny opis praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów (np. co do zapewnień o „gwarancji” i „bezpieczeństwie” inwestycji) –  co mogło wpłynąć na treść zeznań świadków i mogli się treścią wezwania zasugerować.

W  ocenie  Prezesa  UOKiK,  wyjaśnić  należy,  iż  treść  zarzutów  z  postanowienia o wszczęciu postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów przez Idea Bank została oparta właśnie m. in. na treści skarg oraz załączonych do nich materiale dowodowym. Kolejność była zatem odwrotna, to właśnie ze skarg (a także załączonych do tych skarg wydruków maili czy smsów) wykształcał się stan faktyczny, dotyczący schematu działania Idea Banku przy oferowaniu obligacji GetBack, który następnie stanowił podstawę do sformułowania zarzutów. Dlatego też, w ocenie Prezesa UOKiK, nie były to informacje, które mogły sugerować konsumentom treści zeznań. Jedyną sugestią dla konsumentów, która nie miała wpływu na ich zeznania z racji swej istoty, było wskazanie w zarzutach podstawy prawnej oraz zakwalifikowanie działań Idea Banku jako nieuczciwej praktyki rynkowej. Jednakże okoliczność ta nie mogła mieć wpływu na treść zeznań, gdyż zeznania świadków służyć miały pozyskaniu informacji dotyczących stanu faktycznego, jaki miał miejsce w ich indywidualnej sprawie, w szczególności, jak przebiegał proces sprzedaży im obligacji GetBack przez Idea Bank.

 

Ponadto, wskazane wyżej pouczenia i kwestie proceduralne (zastosowane pouczenia świadków, odebranie przyrzeczenia) miały na celu podkreślenie wagi zeznań oraz wymogu ich prawdziwości.

Idea Bank wskazał także, że świadkowie (klienci Banku) kilkukrotnie wspominali o stronie na portalu społecznościowym Facebook, na której mieli przekazywać sobie informacje i wymieniać się doświadczeniami. Ponadto, Idea Bank podniósł, że powtarzalność zadawanych pytań przez pracowników UOKiK podczas rozpraw administracyjnych, kontakt świadków z osobami które już zeznawały w charakterze świadka, mogła umożliwić im przygotowanie odpowiedzi a tym samym ograniczyć ich spontaniczność.

W ocenie Prezesa UOKiK, każdy świadek w inny sposób przekazywał informacje odnośnie procesu sprzedaży, posługiwał się zindywidualizowanym słownictwem. Jedyne podobieństwa można było odnotować w sytuacjach, gdy świadkowie byli klientami jednego sprzedawcy, przytaczali oni wtedy określenia, których używał dany sprzedawca. Potwierdzają to maile załączane przez niektórych świadków do skarg. W ocenie Prezesa UOKiK, uwiarygadnia to zeznania tych świadków, gdyż każdy z nich prowadził w swój indywidualny sposób rozmowę czy korespondencję ze sprzedawcą, na inne szczegóły zwracał uwagę.

Potwierdzają to nagrania rozmów z call centre, gdzie argumenty i dobór słownictwa poszczególnych sprzedawców powtarza się. Zasadniczo wskazać należy, iż wszyscy sprzedawcy mieli konkretny model działania narzucony im przez bank Różnił ich sposób w jaki sprzedawali obligacje, dobór argumentów i słownictwa używanego przy opisie oraz na poparcie atrakcyjności tego produktu, czy też przy porównywaniu go do innych produktów (np. do lokat bankowych, czy obligacji skarbu Państwa) oraz wskazywaniu że emisja produktu będzie nadzorowana np. przez KNF czy też przemilczenie informacji o ryzyku albo skupienie się na bardzo dobrej kondycji finansowej spółki GetBack S.A.

Strona w piśmie z dnia 15 kwietnia 2019r. uznała także za niewiarygodne zeznania świadka                                      , złożone dnia 12 lutego 2019r. na rozprawie administracyjnej w zakresie, w którym stwierdza, że nie otrzymał warunków emisji obligacji GetBack.

Prezes UOKiK nie może się zgodzić z takimi twierdzeniami. Przywołać należy następujące fragmenty zeznań świadka:

Pani                           - dop. Prezesa UOKiK] przysłała mi mailem informację, co powinienem zrobić i w tym miejscu była informacja na temat tych obligacji, że są w serii tr Getback S.A. Wtedy tego nie wiedziałem, dopiero później to analizowałem. W momencie odczytania maila potraktowałem to jako nazwę własną tych obligacji. W mailu było napisane, że są obligacje serii tr GetBack S.A. , 27 lutego 2018r. Decyzję trzeba podjąć dzisiaj, ponieważ 28 lutego to ostatni dzień zapisów na te obligacje czy jakoś tak (…).”

Tego samego dnia z PDM przyszedł dokument informujący o chęci zakupu tychże obligacji to było 27 lutego i było napisane, że opłaty trzeba dokonać tego samego dnia. 28 lutego to ostatni dzień księgowania wpłaty (…)

Dokument z PDM miał kilka stron. Zawierał on moje dane i informacje o tych obligacjach i w tym dokumencie było tez jedno zdanie, które doczytałem po 4 dniach. Dokument miał kilka stron i był drobnym druczkiem i sprawdziłem od razu tylko swoje dane, bo wszystko odbywało się w ciągu kilku godzin i byłem popędzany, żeby szybko podejmować decyzję. Dokonałem przelewu 28 lutego w środę. W zasadzie poza tym dokumentem i informacją od

 

pani konsultantki żadnej innej informacji nie wiedziałem, co to są za obligacje, kto je emituje. (…)

W dokumencie była informacja, że zakup jest obarczony ryzykiem utraty części lub całości wpłaconego kapitału.  Przyznam się, że to wywołało grad  i wielką  awanturę w domu i straszne nerwy. Jako że był to weekend w poniedziałek zadzwoniłem do

i nie dodzwoniłem się. We wtorek                   oddzwoniła i mówiłem jej, że mogę utracić część lub całość kwoty.                                   uspokajała mnie, że to standardowy zapis, że on zawsze się pojawia. Żeby to zaistniało to musiałby się wydarzyć w kraju straszny kataklizm i nie mam się czego obawiać i wszystko jest w porządku”.

Przed  nabyciem  informacje  były  szczątkowe  i  tylko  telefoniczne.  Że  jest  to  pewna inwestycja z wysokim oprocentowaniem 5,5 % i jest to pewna inwestycja i płatność najpierw była mowa, że na dwa lata i wypłata odsetek co dwa miesiące a później się okazało, że co miesiąc. Innych informacji nie było tylko informacje, tylko  że jest to pewna inwestycja, innych informacji nie miałem. Dopiero jak doczytałem w dokumentach z PDM to pani mi wyjaśniła, że to standardowe zapisy. Było to już po zawarciu umowy. Nie

dostałem żadnego maila z informacjami na temat obligacji. Mail dotyczył tylko instrukcji co mam zrobić i jaki ma być tytuł przelewu. Dostałem też instrukcję jak założyć kontro przez telefon do wypłaty odsetek.”

W ocenie Prezesa UOKiK, zeznania świadka są spójne i jasno z nich wynika, iż cytowany przez pełnomocników Stron fragment „nie dostałem żadnego maila z informacjami na temat obligacji” dotyczy maila od                                                    , która to przesyłała w tej formie świadkowi instrukcje potrzebne do zamknięcia lokaty i zlecenia przelewu na obligacje ze szczegółowo opisanym tytułem przelewu (vide: e-mail z dnia 27 lutego 2018r., 2:58 PM, od

 

).  Oddzielną kwestią zaś był temat maili z  PDM,  z  którymi świadek zapoznał się szczegółowo dopiero po nabyciu obligacji z uwagi na to, że jak wskazał

dokument miał kilka stron i był drobnym druczkiem i sprawdziłem od razu tylko swoje dane, bo wszystko odbywało się w ciągu kilku godzin i byłem popędzany, żeby szybko podejmować decyzję”.

Należy także zwrócić uwagę na fakt, iż smsy przesyłane przez

wskazywały na główne informacje bez potrzeby spotkania w lokalu banku. Zwrócić także należy  uwagę  na  fakt,  iż,  jak  wskazał  świadek,  presja  czasu  mogła  spowodować,  iż dokumenty te konsument odczytał dopiero później, gdyż sprzedawcy mocno kładli nacisk na przelanie środków na poczet nabycia obligacji. Gdy świadek zapoznał się z dokumentem, w szczególności z informacją o możliwości utraty całości lub części środków, zbagatelizowała jego obawy i upewniała świadka w podjętej decyzji, wskazując, iż są to standardowe zapisy i nie ma się czego obawiać. Skoro bowiem świadek w mailu do p.

wskazał, iż informacja od niej uspokoiła go, potwierdza to tylko twierdzenia Prezesa UOKiK, iż konsument nie miał pełnej świadomości odnośnie ryzyka, jakie wiąże się z zakupem obligacji.

Odnośnie zaś fragmentu zeznań                                , której fragmenty zeznań pełnomocnicy Strony przedstawiają jako sprzeczne ze sobą, należy wyjaśnić, co następuje. Przytoczony fragment o treści: „żadnej wiadomości nie dostałam w ogóle” został wyciągnięty z kontekstu, w którym była rozmowa o spotkaniu w Idea Banku z     i informacjami, jakie przedstawiał pan                                                     , sprzedawca Idea Banku.

 

Na pytanie pracownika UOKiK: czy podczas spotkania w banku zostały Pani udostępnione jakieś dokumenty dotyczące GetBacku?

GetBacku, w sensie?

Na pytanie pracownika UOKiK: firmy GetBack.

Nie. Nie, ja się tylko zapytałam czym ta firma się zajmuje to Karol mi tam porysował jakieś takie.

Na pytanie pracownika UOKiK: czy przesyłane były linki do stron internetowych?

Nie. nie. Nie. Wszystko na zasadzie ustnej rozmowy z         . Nie, nie. Żadnej wiadomości nie dostałam w ogóle.”

Natomiast w dalszej części zeznań świadek wskazuje, że „Gdyby nie ta cała afera, potem po dwóch tygodniach. Dopiero zaczęłam przeglądać te maile, co to w ogóle jest. Nikt mi nie powiedział, że coś takiego w ogóle przyszło na maila.” „Ja się teraz przygotowałam i to wszystko co przyszło z tego domu maklerskiego czego ja nie widziałam, bo nawet nie miałam tego świadomości. Te dokumenty, jak ja teraz to przeczytałam, tam jest dość dokładnie opisane. Teraz to ja wiem o jakimś takim ryzyku.”

Odrębną  kwestią  jest  kwestia  wymiany  informacji  pomiędzy  świadkiem  a sprzedawcą Idea Banku, a odrębną maile jakie świadek otrzymał z Polskiego

Domu Maklerskiego, i z którymi, jak zeznał, zapoznał się dopiero po wybuchu afery. Fragment ten zatem w ocenie Prezesa UOKiK nie budzi wątpliwości i należy go uznać za wiarygodny.

Idea Bank w piśmie z dnia 15 kwietnia 2019r. uznała za niewiarygodne zeznania świadka                                         , złożone dnia20 lutego 2019r. na rozprawie administracyjnej.

W ocenie Prezesa UOKiK, zeznania świadka                           należy uznać za spójne, bez wewnętrznych sprzeczności. Część swobodnej wypowiedzi świadka została następnie uzupełniona dalszymi wyjaśnieniami wynikającymi z zadawanych pytań przez pracowników Prezesa UOKiK i pełnomocników Idea Banku. Wyjaśnienia te nie były w swej treści sprzeczne z częścią swobodną zeznań. Świadek przestawiał sytuację dość szczegółowo przywołując wypowiedzi sprzedającego bankiera: „zapytałam skąd takie duże oprocentowanie i powiedział, że” „jesteśmy jedyni, którzy sprzedają te obligacje i dlatego takie oprocentowanie”,

  • nie było nas na terenie Gdańska i powiedział, że „wszystko za nas załatwi i ważne żebyśmy tylko pieniądze przelali”.
  • mówił: „gwarantuję Państwu, że to jest lokowanie, że się nie straci na tym, że te procenty są cały czas takie same, nie ma znaczenia sytuacja na rynku i spokojnie może nam to polecić

Świadek wskazał też na dodatkowe okoliczności (tzw. niewielkie komplikacje) wskazując, że „Była jeszcze jedna kwestia, że nie mogłam na raz przelać wszystkich pieniędzy i mówiłam, że przeleje środki dwukrotnie, ale powiedział, że nie można i dowie się od szefa”.

Świadek przyznawała się także do niepamiętania pewnych szczegółów, będą jednocześnie pewną że szczegóły znajdują się w dokumentach które posiada. Świadek

 

kilkukrotnie także wskazywał na to, że nie pamięta kilku szczegółów: „Dostaliśmy maile, nie powiem jakiej treści i kiedy, mamy to w dokumentach, ale nie pamiętam”.

- „nie pamiętam jak było dalej, ale środki zostały przelane do Idea Banku, a z Idea Banku zostały przelane na dom maklerski i to wszystko mamy zapisane na koncie.”

Podobno istnieje takie prawo, że osoby w starszym wieku, ja 68, mąż 73, powinni nas uświadomić wprost, jaka to jest sytuacja.”

Miałam tylko w głowie, że jak przychodzę do banku, instytucji państwowej, której mogę  zaufać. Kiedyś była taka sytuacja , że zadzwonił do nas jakiś Pan i zaproponował, że on może nam sprzedać (…) że on te obligacje może załatwić na wyższy procent. Oczywiście zaraz zadzwoniliśmy do      , który nam oferował i powiedział, że nie możemy tak zrobić i że to niebezpieczne, ale my i tak byśmy tak nie zrobili.                  nie wytłumaczył tego dlaczego jest to niebezpieczne, nawet gdyby nie powiedział, nie jestem na tyle głupia żeby przez telefon z nieznaną osobą wchodzić w jakieś układy. Byłoby to strasznie nierozsądne. Idea Bank to instytucja państwowa, której mogę ufać. Mam konto od lat i nie raz zakładaliśmy jakieś lokaty.”

Sytuacja powyższa, dość szczegółowo opisana, w zasadzie jest nieistotna dla sprawy, jednakże fakt jej przedstawienia przez świadka uwiarygadnia jego zeznania. Następnie świadek wyraziła także swoje przekonanie, iż Idea Bank to instytucja państwowa, której może ufać.

Myślałam, że nabyłam obligacje, cały czas była mowa o domu maklerskim. Zawsze uważałam, że dom maklerski to instytucja bardzo prawdziwa. Nigdy nie inwestowaliśmy w domy maklerskie. Prawdziwa instytucja to taka rzetelna. Kiedyś pamiętam były takie obligacje skarbu państwa i to wszystko mi się kojarzyło z tym, z taką rzetelnością i tak mnie informował o tym pracownik banku.”

„             przysłał maila, żebyśmy mieli jego adres mailowy i przysłał jakieś tam wykresy, jeszcze nie kupiliśmy wtedy. Przysłał tabelki z wykresami jak to idzie wszystko wspaniale w dobrym kierunku. Teraz to już wiem, że GetBack to jakaś firma windykacyjna, teraz już to wiem, wtedy zupełnie nas nie informował. Na spotkaniu nie padało słowo GetBack.”

Powyższy opis przedstawia przemyślenia i przekonania świadka odnośnie produktu i instytucji banku, za pośrednictwem której kupował obligacje, oraz fakt, że dopiero po

„wybuchu afery” świadek dowiedział się, że to nie były obligacje Skarbu Państwa a GetBack to „jakaś firma windykacyjna”. Określenie to wskazuje, iż nawet podczas składania zeznań świadek nadal nie był dobrze zorientowany co to za firma. Nie wystąpiła także u świadka sytuacja niestosowności języka i wiedzy, które by wykraczały poza umiejętności normalne dla osoby w jej wieku oraz poza to, czego świadek mógł się nauczyć podczas procesu oferowania obligacji, lub zwłaszcza po tym, jak GetBack ogłosił problemy finansowe do czasu złożenia zeznań.

Odnosząc się zaś do twierdzeń pełnomocników Idea Bank, że zeznania świadka są niewiarygodne, i skoro zapoznała się ona z pytaniami (z ankiety) to

należy uznać, że miała wiedzę, że inwestowanie w obligacje GetBack wiąże się z ryzykiem, a pomimo tego, podjęła decyzję o ich nabyciu.

W ocenie Prezesa UOKiK nie można się zgodzić z takimi twierdzeniami. Skoro bowiem świadek była przekonana, że bank jest instytucją państwową, a obligacje są obligacjami gwarantowanymi i są bezpieczne nie miała podstaw by sądzić inaczej skoro zapewniał ją o tym, w jej przekonaniu pracownik „banku państwowego”.

 

Powyższe fragmenty zeznań świadka przedstawiają opisy stanu umysłu świadka, co myślał w poszczególnych sytuacjach, jak podchodził do transakcji, że kupiła obligacje. W ocenie Prezesa UOKiK, takie właśnie zachowania świadka podczas składania zeznań uwiarygadniają jej relację. Błąd logiczny i niedostatek wiedzy świadka pokazują, iż świadek był przekonany, że bank jest instytucją państwową. W konsekwencji zatem za wiarygodne należy uznać wnioski świadka, iż „myślała, że nabyła obligacje Skarbu Państwa.”

Zeznania świadka należy zatem uznać za wiarygodne. Wystąpiło w nich wiele elementów które wskazują na prawdziwość złożonych zeznań, głównie spójność wewnętrzna zeznań, przywoływanie wypowiedzi bankiera, dodatkowe szczegóły (niekiedy nieistotne, niezwiązane z pytaniem).

Ponadto, w piśmie z dnia 15 kwietnia 2019r. pełnomocnicy Strony wskazali, iż z    zeznań    kilkorga    przesłuchanych    świadków    wynika,    iż    w    spotkaniu z współpracownikiem banku uczestniczyli oni wraz z małżonkami, a małżonkowie odgrywali w tych spotkaniach aktywną rolę, stąd zeznania wyłącznie klientem nie dają pełnego obrazu sytuacji.

W ocenie Prezesa UOKiK, wskazać należy, iż skoro oboje małżonkowie byli obecni na spotkaniu ze sprzedawcą, nie ma potrzeby przesłuchiwać drugiego małżonka na te same okoliczności. Ponadto, jak wynika z treści zeznań, świadkowie zadawali pytania sprzedawcy na spotkaniu a więc aktywnie uczestniczyli w tych spotkaniach, nie byli jedynie biernymi słuchaczami.

W  szczególności  wskazać  należy  odnośnie  małżonka                           , iż małżonkowie  uczestniczyli  w  tym  spotkaniu  we  dwójkę,  i  zeznania  jednego  z  nich, z założenia nie można uznawać za niepełne, tym bardziej, iż z zeznań świadka wynikało, że zadawał pytania sprzedawcy, a podczas zeznań przytaczał wypowiedzi sprzedawcy, a więc można stwierdzić, iż aktywnie uczestniczył w spotkaniu. Świadek zeznał także, iż „razem podchodziliśmy do tych spraw, bo to nasze wspólne oszczędności, razem podejmowaliśmy decyzje”. Świadek wyraźnie zaznaczyła, że „jak się ta cała sprawa zaczęła, (a więc już po nabyciu obligacji GetBack, po podjęciu decyzji o zakupie) to mąż pisał te pisma. (…) Razem w tym uczestniczymy, ale mąż był wykonawcą i pisał pisma”. Sam fakt, iż małżonek sporządzał pisma, nie świadczy jeszcze o tym, iż   nie miała pełnego obrazu sytuacji.

Nie można zgodzić się ze stanowiskiem Strony odnośnie niepełnego obrazu sytuacji w zeznaniach świadków                                    oraz                          .

Zeznania świadka

Odnośnie  kwestionowanego  przez  Stronę  fragmentu  zeznania  świadka

, wskazać jedynie należy, iż fragment odnośnie ewentualnych wcześniejszych spotkań  świadka  w  Idea  Banku  nie  ma  żadnego  wpływu  na  rozpatrywaną  sprawę i  podnoszenie  takiego argumentu  przez  Stronę,  jest  dla  Prezesa UOKiK  niezrozumiałe i zbędne.

Bank wskazał, że zeznania klientów konsumentów i zeznania obsługujących ich współpracowników Banku są sprzeczne – vide: zeznania świadków

i                                 a zeznania                          . Zeznania

Odnosząc się do zeznań sprzedawców, należy się przyjrzeć się zeznaniom

,  który  zeznawał  na  rozprawie  administracyjnej  dnia  30  stycznia  2019r.86 W ocenie Prezesa UOKiK, zeznania                               nie są wiarygodne we wszystkich częściach. Zauważyć należy, iż w zeznaniach ww. świadka można wyodrębnić kilka części, w  szczególności  początkowy  fragment  zeznań,  w  którym  narracja  jest  prowadzona w pierwszej osobie, i ze szczegółami świadek przedstawia w kolejności chronologicznej przebieg swojego zatrudnienia w Idea Banku. Tą część zeznań należy uznać za wiarygodną.

Natomiast przy odpowiedzi na pytania pracowników UOKiK „jakie czynności podejmował Pan w związku z prezentacją obligacji GetBack?” oraz „Jak wyglądał pierwszy kontakt z klientem?” zeznania świadka przechodzą w narrację „my bankierzy” ,”my” lub też opisuje proces z dystansem, bardzo ogólnikowo, jakby próbując odciąć się od tego, o czym mówi. Często używa trybu „jeśli dochodziło do spotkania … to” „jeśli klient wyrażał zainteresowanie…to”. Wskazuje to na przekazywanie pewnej procedury, a nie opisywanie czynności jakich dokonywał. Nie podaje, jakich konkretnie informacji udzielał klientowi. W zasadzie, z zeznań tych nie wynika, by jakiekolwiek informacje o ryzyku były klientowi przekazane. Świadek, zapytany „czy były jakieś wytyczne jak oferować obligacje GetBacku?” Wskazał, iż „jakby był jasny przekaz, że przy obligacjach nie ma Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.” W ocenie Prezesa UOKiK, mogło to równie dobrze dotyczyć informacji od przełożonych, lub też mogło dotyczyć sytuacji, że ogólnie, zgodnie z przepisami prawa przy obligacjach nie ma BFG. Świadek wyraźnie nie wskazał, iż przekazywał jasno taki komunikat konsumentom. Następnie wskazał, iż „jeśli chodzi o kwestie formularza zgłoszeniowego, czy ogólnie każdego produktu, nawet lokaty, takie informacje były przedstawiane. Każdy produkt  związany  z  ubezpieczeniem  zawierał  ryzyka,  tak  samo  jak kwestie  związane z obligacjami, też każdemu klientowi były przekazywane”. Tym fragmentom zeznań

Prezes UOKiK nie dał wiary. Zeznania te nie są ze sobą spójne, są niepełne, nie korespondują także z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy. Ponadto, zeznania te są sprzeczne z zeznaniami innych świadków, m. in.                                  , której zeznania Prezes UOKiK uznał za wiarygodne.

W orzecznictwie rozpowszechniony jest pogląd, że „niedanie wiary zeznaniom określonego świadka jest możliwe w przypadku, gdy przemawia za taką oceną dowodową zarówno treść tych zeznań jak i wyniki ich zestawienia z pozostałymi zeznaniami lub okolicznościami ustalonymi w oparciu o pozostałe zgromadzone dowody” (wyrok SN z 12 kwietnia 1948r., sygn. akt: K.4/48).

Ponadto, zauważyć należy, iż ocena wiarygodności dowodu zeznań świadka, co do zasady, powinna być przeprowadzona zarówno w kontekście całokształtu relacjonowanych przez świadka okoliczności, jak i na tle innych dowodów (wyrok SN z dnia 7 sierpnia 1978r., sygn. akt: Rw 281/78). Inne dowody, jak wydruki maili, nagrania rozmów potwierdzają sposób sprzedaży przez sprzedawców z Idea Banku, skoncentrowanie się na przekazywaniu konsumentom informacji o gwarancji zysku, bezpieczeństwie produktu, a pomijanie informacji o ryzyku i negatywnych konsekwencjach.

Ponadto, przypomnieć należy, iż w mailu                     z dnia 18 października 2017  r.  „przesłała  ona  pracownikom  Idea  Banku  informację  o  następującej  treści: