Model przeciętnego konsumenta:

Ze stanowiska doktryny wynika, iż „praktyka wprowadza w błąd, gdy rzeczywiście "powoduje" lub "może powodować" ryzyko konfuzji. Do stwierdzenia wprowadzenia w błąd wystarczające jest zatem ustalenie samej możliwości wprowadzenia w błąd przeciętnego konsumenta. (…) Na gruncie upnpr należy zatem stosować metodę normatywną oceny wprowadzenia w błąd polegającą na ocenie przez sędziego in abstracto na podstawie doświadczenia życiowego w oparciu o zobiektywizowany model przeciętnego konsumenta, który jest dobrze poinformowany, uważny i ostrożny. (Szerzej zob. Z. Okoń, Reklama jako czyn nieuczciwej konkurencji, w: Prawo reklamy i promocji, pod. red. E. Traple, Warszawa 2007, s. 677 i n.). Z powyższych rozważań wynika, iż na gruncie zwalczania nieuczciwych praktyk rynkowych podmiotowym punktem odniesienia oceny wprowadzania w błąd jest przeciętny konsument. To właśnie przeciętny konsument, w znaczeniu przyjętym w upnpr, jest miarodajny do ustalenia, czy dane działanie wprowadza w błąd. Zauważyć należy, że nie można podać określonego progu procentowego, od którego istnieje możliwość wprowadzenia w błąd. Dla przyjęcia możliwości istnienia wprowadzenia w błąd wystarczy jednak, by przynajmniej część, nawet nieznaczna, danej grupy konsumentów mogła być wprowadzona w błąd”44.

Zarzucone Spółce praktyki określone w punktach I.1. i I.2. sentencji niniejszego postanowienia podlegają ocenie z punktu widzenia ustalonego modelu przeciętnego konsumenta.   Zgodnie   z   art.   2   pkt   8   upnpr,   ilekroć   w   ustawie   jest   mowa o przeciętnym konsumencie rozumie się przez to konsumenta, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny; oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta

 

do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa. Wzorzec przeciętnego konsumenta nie jest więc stały, zmienia się bowiem w zależności od okoliczności konkretnego przypadku.

Definicja przeciętnego konsumenta zamieszczona w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym jest wynikiem dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: TSUE, Trybunał). Stopniowy rozwój orzecznictwa TSUE doprowadził do utrwalenia modelu konsumenta jako konsumenta rozważnego, przeciętnie zorientowanego, mającego prawo do rzetelnej informacji niewprowadzającej w błąd, zawierającej wszelkie niezbędne dane wynikające z funkcji i przeznaczenia danego towaru. Na każdym etapie zawarcia umowy przeciętny konsument  ma prawo odbierać kierowane do niego przekazy w sposób dosłowny zakładając, że przedsiębiorca, od którego pochodzą,   przekazuje   mu   informacje   w   sposób   dostatecznie   jasny,   jednoznaczny i niewprowadzający w błąd. W świetle orzecznictwa Trybunału, poziom percepcji i uwagi konsumenta różni się w zależności od tego, jakiego produktu dotyczy praktyka rynkowa oraz w jakich okolicznościach produkt ten jest nabywany45.

W ocenie Prezesa UOKiK, konsumenci skarżący się w swoich pismach na wprowadzenie ich w błąd przez Idea Bank przy nabyciu obligacji korporacyjnych GetBacku co do gwarancji zysku i gwarancji bezpieczeństwa nie odpowiadają profilowi typowego inwestora na rynku obligacji korporacyjnych, o którym była mowa we wcześniej przywołanej broszurze branżowej (vide: strona 23 niniejszej decyzji). Przeciętny konsument, jaki zgłosił się do Idea Banku np. w celu założenia lokaty (nowy klient) lub posiadający w Idea Banku oszczędności swojego życia na zwykłej lokacie, w ocenie Prezesa UOKiK, nie odpowiada profilowi inwestora, który posiada stosowną wiedzę, doświadczenie a tym samym świadomość obciążającego inwestycje w obligacje korporacyjne ryzyka.

Również profil klienta i grupa docelowa konsumentów,  jaka została przez Bank wytypowana do złożenia oferty nabycia obligacji GetBacku nie jest spójna z profilem typowego inwestora jak opisany w broszurze branżowej.

 

 

Świadkowie, sprzedawcy Idea Banku tak opisywali wytypowany profil klienta, któremu mieli oferować obligacje GetBacku: „Był to każdy klient Banku bez względu na wiek i doświadczenie inwestycyjne. Przełożeni opisywali produkt GB jako pierwszy produkt, produkt na otwarcie”46;„Zdarzały się sytuację, że przychodził klient z ulicy po lokatę, który nie był wcześniej klientem, wtedy oferowano mu lokatę oraz była informacja, że mamy również inne produkty inwestycyjne, np. ufki, produkty idea leasing. Jeżeli wtedy były oferowane obligacje GB to były one również oferowane. Klient z ulicy mógł nabyć obligacje GetBack SA.”47 Dalej świadek zeznał także, że „obligacje mieliśmy oferować każdemu klientowi, który miał środki”48. Oferta mogła zatem być skierowana do wszystkich klientów Idea Banku, jak i klientów nowych, którzy udaliby się do Banku w celu nabycia jakiegokolwiek

 

produktu bankowego. Zauważyć ponadto należy, iż byli to klienci dysponujący określonym kapitałem, którzy musieli posiadać przynajmniej 40.000 zł. Niemniej nie oznacza to automatycznie, iż byli to jedynie klienci majętni, gdyż dla niektórych były to oszczędności ich życia. Czwartą część klientów Idea Banku stanowiły osoby starsze, w wieku emerytalnym, którym informacje o skomplikowanych instrumentach finansowych powinny być przedstawiane rzetelnie i wyczerpująco, ze szczególnym uwzględnieniem indywidualnych dla każdej z tych osób możliwości poznawczych.

Na podstawie skarg, jakie wpłynęły do Urzędu, a także dowodów zebranych w toku postępowania Prezes UOKiK ustalił, iż liczną grupę stanowili konsumenci, którzy byli zainteresowani lokowaniem pieniędzy w produkty bankowe dające gwarancję ochrony kapitału (jak np. lokata bankowa), nie mieli doświadczenia inwestycyjnego (w tym związanego z nabyciem obligacji korporacyjnych) oraz odpowiedniej wiedzy, by z pełną świadomością podjąć decyzję o zakupie obligacji GetBack. Przy czym zwrócić należy uwagę, iż odpowiednia wiedza nie obejmuje jedynie powtórzenia przez konsumenta czym jest obligacja, lecz rozumienia istoty jej funkcjonowania i objęcia świadomością wszelkich ryzyk jakie z takiego nabycia obligacji mogą wyniknąć, przede wszystkim ryzyka utraty części lub całości kapitału. Przy czym pamiętać należy, iż obligacje te były oferowane w Banku, który posiada status instytucji zaufania publicznego. Na takie zaufanie do banku jako do instytucji pewnej i bezpiecznej wskazywali konsumenci w swoich skargach. Sytuacja ta również mogła zniekształcać proces myślowy przy podejmowaniu decyzji przez konsumenta, gdyż bank jest instytucją, która zobowiązana jest do udzielania pełnych informacji o sprzedawanym produkcie a także zasadniczo bankowe produkty są objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, na co konsumenci również liczyli przy podejmowaniu decyzji o zakupie produktu w Banku (tym razem obligacji GetBack).

Wśród konsumentów, którzy nabyli obligacje GetBack byli także konsumenci, którzy wcześniej  posiadali  np.  lokaty  strukturyzowane  czy  umowy  ubezpieczenia  na  życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Jednakże, nie oznacza to automatycznie, że ich świadomość w zakresie ryzyk finansowych związanych z produktami inwestycyjnymi jest dużo wyższa (jeżeli w ogóle istnieje), niż tych, którzy tych produktów wcześniej nie posiadali. Konsumenci Ci, na moment nabycia obligacji GetBack, mieli taką wiedzę, jaka została im przekazana przez pracowników Banku. Ze skarg konsumentów wynika, iż nawet jeśli konsumenci wykazywali wyższą świadomość czy wskazywali na posiadanie np. lokat strukturyzowanych przez nabyciem obligacji GetBack, wtedy pracownicy Banku dobierali inny zestaw argumentów – wskazujący na zabezpieczenie kapitału (por. przy lokatach strukturyzowanych występuje ochrona zainwestowanego kapitału). Takiego konsumenta zapewniano, że emisja obligacji jest objęta nadzorem KNF. Ponadto, nawet świadomy i rozważny klient wprawiony w procesach inwestowania , uzyskując informację, iż oferta jest skierowana jedynie do wybranego grona klientów,  149,  poweźmie przekonanie,  że tak nieduża liczba obligacji zostaje wyemitowana, a to może oznaczać, iż spółka nie zadłuża się na dużą skalę. Idea Bank nie przekazywał konsumentom informacji, iż emisje były liczne, ani też nie udzielał informacji, ile emisji przeprowadzono dotychczas. Taka informacja dałaby pełniejszy obraz sprawy. Ponadto, krótki czas, w jakim należało podjąć decyzję, mógł powodować, iż klienci musieli reagować bez możliwości dłuższego namysłu. Wszystkie te elementy wskazane powyżej tworzyły naczynia powiązane, które miały skłonić każdego inwestora do zainwestowania swoich środków w obligacje GetBack. Większe doświadczenie i wiedza inwestycyjna pewnej grupy konsumentów – przy założeniu, że rzeczywiście tacy istnieli, a nie jedynie posiadali produkty inwestycyjne dobierane im wcześniej przez doradców klienta – nie miała większego znaczenia względem praktyk stosowanych przez doradców Idea Banku, gdyż przekazywane były im informacje niepełne (czy też zatajono informacje istotne) lub po prostu nieprawdziwe, których klienci nie mieli jak zweryfikować przed nabyciem obligacji.

Reasumując, w tej grupie również działania Banku, polegające na przekazywaniu odpowiednio dobranych do danego konsumenta informacji na temat obligacji GetBack koncentrowały się na przekonaniu klienta do nabycia tych obligacji. Oznacza to, iż rezultat działań Banku był podobny, zarówno jeśli chodzi o klientów posiadających wyłącznie depozyty, jak i klientów posiadających również produkt inwestycyjny.

Zasadniczo, konsument w niniejszej sprawie, to konsument, który na podstawie informacji podanych mu przez bank podejmował decyzję dotyczącą nabycia obligacji GetBack.

Nie bez znaczenia dla niniejszej sprawy jest również fakt, iż Idea Bank nie zajmował się wcześniej na szeroką skalę oferowaniem produktów inwestycyjnych, jakim są obligacje korporacyjne. Nie był to rodzaj produktu, który znajdował się na stałe w ofercie Banku. Oznacza to, że klienci, którzy mieli ze Spółką pewne doświadczenie inwestycyjne nie mogli go nabyć w oparciu o dokonywanie zakupów obligacji korporacyjnych innych przedsiębiorstw. Należy zauważyć, iż lokaty strukturyzowane oraz umowy ubezpieczenia na życie z ufk to zupełnie innego rodzaju produktu inwestycyjne, zarówno w zakresie swojej złożoności, ochrony zainwestowanego kapitału, charakterystycznych cech czy poziomu możliwych ryzyk. Trudno więc uznać, że klienci Banku, tzw. inwestycyjni, mieli wiedzę na temat złożoności i ryzyk, jakie wiążą się z nabyciem obligacji korporacyjnych i to w szczególności firmy windykacyjnej.

Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym posługuje się pojęciem przeciętnego konsumenta. Będące przedmiotem decyzji zachowanie Spółki powinno być zatem oceniane z perspektywy takiej osoby. „Stopniowy rozwój orzecznictwa ETS doprowadził do utrwalenia modelu konsumenta jako konsumenta rozważnego, przeciętnie zorientowanego, mającego prawo do rzetelnej informacji nie wprowadzającej w błąd, zawierającej wszelkie niezbędne dane wynikające z funkcji i przeznaczenia danego towaru. To czego można oczekiwać od rozsądnego konsumenta wynika przede wszystkim z tego, jak daleko sięga obowiązek informacji handlowej, jej dostępności, jasności, niedwuznaczności, pełności i odpowiedniości49

Rozwój wolnego rynku stworzył konsumentom niemalże nieograniczone możliwości zaspokajania swoich potrzeb, spełnienia oczekiwań - uzyskiwania całkowitej satysfakcji z nabywanych dóbr i usług. Mechanizmy wolnorynkowe doprowadziły do sytuacji, w której przeciętna osoba - konsument nie potrafi odnaleźć się w "wielkim świecie" regulacji prawnych. Atakuje się konsumenta niezwykle szeroką paletą towarów, usług, przy jednoczesnym utrzymywaniu jego pozycji jako słabszej strony kontraktu. Dodatkowo masowa produkcja usług, w tym usług bankowych, doprowadziła do standaryzacji warunków umownych50”.

„Model ochrony konsumenta rozsądnego zakłada ochronę przez informację i opiera się na założeniu, że słabszą pozycję konsumenta w stosunku do podmiotu profesjonalnego, wynikającą z braku doświadczenia, nieznajomości mechanizmów rynkowych, a często także braku specjalistycznej wiedzy w dziedzinie gospodarki,

finansów i rachunkowości, można zrównoważyć przez jego "doinformowanie". Tylko bowiem właściwie zorientowany, świadomy swojej sytuacji ekonomicznej, prawnej oraz gospodarczej i możliwości z niej wynikających klient może rozumnie, świadomie i swobodnie podejmować decyzje gospodarcze, obciążające go określoną odpowiedzialnością i ryzykiem zmiany realiów gospodarczych”51. Banki często nazywane są instytucjami zaufania publicznego. Przejawem tego, oprócz innych obowiązków nakładanych na banki, jest publicznoprawny obowiązek informacyjny, wskazany w rozdziale 8 pr. bank.

Ponadto, przywołać także należy informacje znajdujące się na stronie Narodowego Banku Polskiego, w zakładce „Wiedza”, w której NBP wskazuje, że najczęstszymi nabywcami obligacji korporacyjnych są firmy, a nie „zwykły Kowalski”, stawiając pytanie o to, „kto w naszym kraju może kupić obligacje firm? Czy także zwykły Kowalski, czyli tzw. inwestor indywidualny, drobny, chcący gdzieś ulokować  swoje prywatne oszczędności? Odpowiedź brzmi: tak., może je kupić, ale tylko za pośrednictwem biura maklerskiego, w którym trzeba założyć sobie rachunek” – wskazuje NBP. Dodać należy, iż „w Polsce, gdzie rynek obligacji firm jest jeszcze mimo wszystko słabo rozwinięty, wciąż zdecydowana większość emisji tych papierów to emisje adresowane przede wszystkim do inwestorów dużych, instytucjonalnych”.52

Wywnioskować można zatem, iż w opinii NBP, „zwykły Kowalski” a więc przeciętny konsument, nie jest przeciętnym nabywcą takich obligacji korporacyjnych.

Reasumując, w niniejszej sprawie konstrukcję modelu przeciętnego konsumenta należy zatem stworzyć w oparciu o odwołanie się do profilu konsumenta, do którego ofertę obligacji GetBack skierował Idea Bank. Jak wskazano już we wcześniejszych fragmentach decyzji, nabywcą obligacji GetBack mógł być każdy klient bez względu na wiek i doświadczenie inwestycyjne oraz każdy klient tzw. „z ulicy”, któremu można było sprzedać obligacje i który posiadał środki do nabycia chociaż jednej obligacji. Posiadał zaufanie do banku jako instytucji zaufania publicznego i polegał na informacjach otrzymanych od doradcy bankowego.

Zdaniem   Prezesa   Urzędu,   w   ocenianej   praktyce   mamy   do   czynienia z konsumentami rozważnymi, przeciętnie zorientowanymi, ale nie posiadającymi wiedzy na temat bardziej skomplikowanych produktów inwestycyjnych, w tym obligacji korporacyjnych ani szczególnego doświadczenia w inwestowaniu tego typu produkty. Przeciętny konsument w niniejszej sprawie raczej był skupiony na bezpiecznym oszczędzaniu i zainteresowany „bezpiecznym” (w rozumieniu ochrony zainwestowanego kapitału) lokowaniem środków, celem jego spokojnego pomnażania. Ten deficyt wiedzy odnośnie inwestowania - w ocenie organu ochrony konsumentów - winien zostać zrównoważony przez informacje przekazywane konsumentom przez Przedsiębiorcę. Skoro bowiem Idea Bank skierował ofertę nabycia obligacji korporacyjnych GetBack również do tak określonej grupy klientów, którzy nie odpowiadają zwyczajowej definicji inwestora w obligacje korporacyjne (przywoływanej w broszurze branżowej lub  na stronach NBP), a więc nie mają odpowiedniej wiedzy i doświadczenia inwestycyjnego w tym zakresie a swoją świadomością nie obejmowali ryzyk związanych z inwestowaniem w te obligacje, to taki model przeciętnego konsumenta należy przyjąć.

 

Wskazać w tym miejscu należy, iż analizując model przeciętnego konsumenta należy zwrócić uwagę także na następujące przesłanki:

  • prawidłowa komunikacja rynkowa, to taka, która stanowi podstawę do podejmowania racjonalnych, rzeczowych, uzasadnionych, podejmowanych z pełną świadomością wyborów,
  • zasada prawdy stanowi fundament prawa uczciwości konkurencji,
  • na rynku obowiązuje zakaz wprowadzania w błąd rozumiany jako wywołanie u kogoś fałszywego wyobrażenia o jakimś fragmencie postrzeganej przez niego rzeczywistości. Ponadto celowe i zamierzone wprowadzenie w błąd z zamiarem świadomego ograniczenia swobody podejmowania decyzji, zniekształca orientację w ofercie rynkowej, która prowadzi do decyzji bazując na złych, nieprawidłowych i nierealnych wyobrażeniach,
  • świadome, wolne, konkretne i podjęte w oparciu o pełną informację decyzje konsumenckie są najlepszym instrumentem regulującym53

Aby ustalić model przeciętnego konsumenta, należy dokonać oceny czy jest on dostatecznie dobrze poinformowany. Jednakże z tego założenia nie wynika, że konsumenci powinni samodzielnie dążyć do uzyskania wiedzy niezbędnej do zawarcia umowy. Ciężar przekazania informacji o produkcie spoczywa na przedsiębiorcy, który występując na rynku w roli profesjonalisty powinien zadbać o to, żeby jego klient uzyskał pełną informację pozwalającą na podjęcie świadomej decyzji. Z tego powodu prawo do informacji uznawane jest za fundament ochrony konsumenta w Unii Europejskiej.54

Jak wynika natomiast z przedstawionego wcześniej procesu oferowania, pracownicy Idea Banku nie informowali konsumentów rzetelnie o wszystkich niezbędnych informacjach, jakie powinien uzyskać konsument, by móc podjąć swobodną samodzielną decyzję odnośnie nabycia obligacji GetBack.

 

 

Wprowadzenie konsumentów w błąd

Wprowadzenie w błąd polega na zniekształceniu procesu decyzyjnego konsumenta poprzez wytworzenie w jego umyśle mylnego przekonania co do transakcji, w którą chce się zaangażować. W rezultacie wytworzenia się tego mylnego przekonania konsument podejmuje decyzję o zaangażowaniu lub wycofaniu się z danej transakcji, przy czym istotne jest to, że takiej decyzji by nie podjął, gdyby nie nieuczciwe działania przedsiębiorcy. Owo zniekształcenie procesu decyzyjnego konsumenta, w przypadku praktyk wprowadzających w błąd przez działanie, polega głównie na podawaniu fałszywych lub mylących informacji dotyczących produktu lub sposobu jego prezentacji albo wprowadzenia na rynek55.

W tym miejscu przywołać należy wypowiedzi konsumentów, którzy wprost wskazywali, iż nie kupiliby obligacji gdyby wiedzieli, co to jest za produkt i z czym się wiąże.

Ja bym tych obligacji w życiu nie kupiła, gdybym wtedy otrzymała informację tego typu, że to jest ryzykowne, że mogę stracić całą kwotę”56.

 

„Bo gdyby, wie Pani chociaż cień wątpliwości był zasiany to by się człowiek nawet nie zdecydował, bo to bez sensu.”57

„Bo gdybym była taka mądra jak dzisiaj, to bym go w ogóle za drzwi wypchnęła i z nim w ogóle nie rozmawiała. A to ułożyło się jak się ułożyło58.

Reasumując powyższe, kwalifikacja praktyki rynkowej jako wprowadzającej w błąd opiera się na ustaleniu, że w wyniku jej stosowania naruszone zostało lub mogło zostać naruszone prawo do podjęcia świadomej decyzji rynkowej. Skutkiem wprowadzenia w błąd jest uniemożliwienie przeciętnemu konsumentowi dokonanie świadomego,  a zatem również efektywnego wyboru (pkt 14 Preambuły Dyrektywy 2005/29/WE).

 

 

Ad 1 a)

Odnosząc się do pierwszego z zarzutów Prezes Urzędu wskazuje, że w trakcie niniejszego postępowania ustalono, że Bank w toku oferowania obligacji korporacyjnych wyemitowanych przez GetBack rozpowszechniał nieprawdziwe informacje co do gwarancji zysku z ww. obligacji poprzez informowanie konsumentów o ich stałym, gwarantowanym oprocentowaniu w skali roku.

W tym miejscu należy przyjrzeć się słowu „gwarantowany” oraz jego znaczeniu słownikowemu. Zgodnie ze słownikiem języka polskiego słowo „gwarantowany” oznacza

„pewny”,  a  „gwarantować”  oznacza  „zapewniać,  że  tak  jest  lub  będzie”,  zaś  słowo

„gwarancja” zgodnie z tym słownikiem oznacza – „poręczenie że coś nastąpi albo że jest prawdziwe.59 Posługiwanie się zatem takim określeniem względem konsumentów niosło ze sobą pewne znaczenie tego słowa, w jego powszechnym rozumieniu, i tak, w ocenie Prezesa UOKiK, konsumenci mieli prawo je rozumieć. Idea Bank bowiem nie wyjaśniła, ani nie przedstawiła  innego  znaczenia  albo  własnej  definicji  tego  słowa  w  trakcie  procesu oferowania, ani też nie wskazała, iż określenie to odnosi się np. do stałości oprocentowania.

W wyniku analizy treści skarg konsumentów przekazanych przez Przedsiębiorcę oraz tych które wpłynęły bezpośrednio do Urzędu Prezes UOKiK ustalił, że Idea Bank rozpowszechniał powyższe informacje ustnie w trakcie wizyt konsumenta w placówce banku, w trakcie rozmów telefonicznych z klientami, drogą elektroniczną w formie wiadomości e-mail oraz formie wiadomości tekstowych sms.

W wystosowanych do konsumentów wiadomościach e-mail oraz wiadomościach tekstowych sms (stanowiących załącznik do złożonych skarg) Prezes Urzędu dostrzegł następujące nieprawidłowości:

  • „Szanowni Państwo chciałem poinformować, że w najbliższy poniedziałek 06.2017r. ruszamy z zapisami na rozwiązanie z gwarantowaną stopą zwrotu w wysokości 6% w skali roku” (plik 2.1. Treść reklamacji 11.06.2018.msg znajdujący się w folderze 66022013163 na płycie CD zatytułowanej Reklamacje + instrukcje przekazanej w toku kontroli w dniu 21.06.2018 r. o godzinie 14.10, vide: k. 117B akt) – wiadomość e-mail;
  • „W końcu mam ofertę bez ograniczeń wiekowych, bez ubezpieczeń i bez Gwarantowane obligacje korporacyjne na 24 miesiące 6% w skali roku wypłata odsetek comiesiąc” (plik 49111502368.pdf znajdujący się na płycie CD zatytułowanej Reklamacje + instrukcje przekazanej w toku kontroli w dniu 21.06.2018 r. o godzinie 14.10, vide: k. 117B akt) – wiadomość e-mail;

- „Tak, jak wspomniałem podczas rozmowy telefonicznej, pojawiła się możliwość konwersji/zamiany bieżącej lokaty strukturyzowanej Top Giganci 5 na poczet obligacji ze stałym kuponem (…) Dokonując takiej zamiany otrzymuje Pani:

  • 4-5% na plusie z tytułu samej zamiany lokaty, liczone od kwoty zainwestowanej w lokatę strukturyzowaną Top Giganci 5,
  • obligacje ze stałym, gwarantowanym oprocentowaniem 5,5% na okres 12/24 miesięcy z wypłatą odsetek co miesiąc, bądź co 3 miesiące

Obligacje, o których mówiłem dotyczą firmy GetBack S.A.” (plik 52112901142.pdf znajdujący się na płycie CD zatytułowanej Reklamacje + instrukcje przekazanej w toku kontroli w dniu 21.06.2018 r. o godzinie 14.10, vide: k. 117B akt) – wiadomość e-mail;

  • „Witam serdecznie, wprowadziliśmy dziś do oferty specjalne rozwiązanie obligacyjne ze stałym oprocentowaniem 5,5% - gwarantowany kapitał i zysk na okres rok lub dwa lata do wyboru” (plik pdf znajdujący się na płycie CD zatytułowanej Reklamacje + instrukcje przekazanej w toku kontroli w dniu 21.06.2018 r. o godzinie 14.10, vide: k. 117B akt) – wiadomość sms;

-„Szanowni Państwo, uprzejmie informuję, że została udostępniona dodatkowa emisja obligacji rocznych z gwarantowanym zyskiem 5,5%” (pismo o sygn. 80-68/18/EK otrzymane przez Delegaturę UOKiK w Bydgoszczy w dniu 6.07.2018 r., vide: k. 587-609 akt) – wiadomość sms;

Ponadto konsumenci w skargach zamieszczali następujące informacje:

-„Zapewniał mnie, że zainwestowanie moich pieniędzy w obligacje GetBacku jest bezpieczne i gwarantowane pewnym zyskiem 6%, co nie wskazywało moim zdaniem na spekulacyjny charakter ich rentowności” (plik 33011003414.pdf znajdujący się na płycie CD zatytułowanej Reklamacje + instrukcje przekazanej w toku kontroli w dniu 21.06.2018 r. o godzinie 14.10, vide: k. 117B akt);

- „W czasie rozmowy byliśmy zapewniani przez opiekuna bankowego, że inwestycja jest bezpieczna, ze stałym i gwarantowanym oprocentowaniem. Firma GetBack S.A. została zarekomendowana jako bardzo bezpieczna i godna zaufania” (plik 48061402366.pdf znajdujący się na płycie CD zatytułowanej Reklamacje + instrukcje przekazanej w toku kontroli w dniu 21.06.2018 r. o godzinie 14.10, vide: k. 117B akt);

„Rozmowa była krótka, że są to obligacje GetBacku, że z gwarantowanym zyskiem 5,5%, wykupić można po roku lub dwóch60”

W skargach konsumentów często zgłaszali oni, iż jedną z informacji, jaką przekazywał im sprzedawca była informacja o gwarantowanym zysku (były to m.in. skargi vide:

  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.112.18.EK (k. 1134-1146),
  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.115.18.EK (k. 1190-1196),
  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.121.18.EK (k. 1281-1283),

 

  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.67.18.EK (k. 527-530),
  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.141.18.EK , w szczególności vide: e-mail od sprzedawcy Lion`s Banku o treści: „W ofercie naszego banku pojawiła się propozycja Obligacji z Gwarancją 5,5% zysku w skali roku.”, k. 1678-1725,
  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.173.2019, (k. 2239-2244),
  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.83.18.EK (k. 727-729),
  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.117.18.EK, k. 1231-1261, dołączona wiadomość mailowa od sprzedawcy Lion`s Banku z dnia 7 czerwca 2017r.do konsumenta o treści: „W dniu dzisiejszym dostępna jest umowa limitowana (dostępność 2 dni) :  gwarantowane 6% w skali roku” – vide: k. 1240, „gwarancja kapitału i zysku” – vide: k. 1254,
  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.132.18.EK (k. 1496-1500),
  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.140.18.EK (k. 1657-1676),
  • skarga zarejestrowana   pod   sygnaturą:   80.114.18.EK   vide:   k.1168-1179), w szczególności vide: e-mail (załączony mail od                            z dnia 1 lutego 2018r. o treści: „Do piątku 2 lutego 2018r. jest możliwość skorzystania z umowy limitowanej: gwarantowane 5,5% w skali roku”- vide: k.1172),
  • skarga zarejestrowana  pod  sygnaturą:  80.115.18.EK  (k.  1190-1196),  e-mail:

„gwarantowany zysk i ochrona kapitału – vide: k. 1195,

  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.73.18.EK (k. 629-647),
  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.75.18.EK (k. 653-659), w szczególności vide: e-mail od pracownika Lion`s Banku z dnia 12.06.2017r. o treści: „„Witam Panie

, mam propozycje na dwa lata zysk gwarantowany ok. 6%, czy jest Pan zainteresowany?”(k. 657),

  • skarga zarejestrowana pod sygnaturą: 80.79.18.EK (k. 682-705).

Z treści przywołanych skarg oraz przywołanych e-maili do nich załączonych można wyprowadzić wniosek, że klienci w toku oferowania obligacji korporacyjnych GetBack nie zostali właściwie poinformowani o specyfice produktu, jakim są obligacje korporacyjne. Bank zapewniał konsumentów o gwarantowanym  zysku związanym z ich zakupem, co pozostaje w sprzeczności z samą istotą tego instrumentu finansowego.

Ponadto, wskazać należy, iż z nagrań rozmów telefonicznych61 z procesu oferowania przez przedstawicieli Idea Banku obligacji GetBack konsumentom wynika, iż również oni zapewniali ich o bezpieczeństwie tych obligacji:

 

 

 

 

Wskazuje się w doktrynie, że obligacja korporacyjna jest dłużnym papierem wartościowym emitowanym w serii, w którym emitent stwierdza, że jest dłużnikiem wobec jej właściciela (obligatariusza) i zobowiązuje się wobec niego do zwrotu pożyczonej kwoty oraz spełnienia określonego świadczenia (np. wypłaty odsetek). Emisja obligacji stanowi jeden ze sposobów pozyskiwania finansowania przez przedsiębiorcę, który nie powoduje przy tym zmiany jego struktury własnościowej (co zazwyczaj ma miejsce w przypadku emisji akcji). Mechanizm obligacji korporacyjnych zakłada, że do dnia wykupu obligacji emitent jest jedynym dysponentem środków pieniężnych powierzonych mu przez obligatariuszy i sam decyduje o tym na co te środki przeznaczyć. Wobec czego, w przypadku obligacji korporacyjnych nie można mówić o gwarantowanym zysku, ponieważ intratność tego rodzaju inwestycji uzależniona jest od kondycji finansowej emitenta i jego decyzji biznesowych.

W ocenie organu ochrony konsumentów, informacja przekazywana przez Bank na etapie przedkontraktowym mogła zwiększać zaufanie konsumenta do oferowanej usługi i powodować podjęcie decyzji o zawarciu umowy, której nie zawarłby, gdyby wiedział o tym, że   zysk z obligacji nie jest w żaden sposób zagwarantowany. Posługując się zwrotem

„gwarancji zysku” Bank dawał konsumentom niesłuszne podstawy do przyjęcia, że środki pieniężne zainwestowane w obligacje zapewniają stabilne i przewidywalne korzyści w formie stałych „kuponów odsetkowych”, co jest sprzeczne z ryzykiem inwestycyjnym nierozerwalnie związanym z zakupem papierów wartościowych.

Zdaniem organu ochrony konsumentów, przeświadczenie o pewności osiągnięcia zysku stanowi silny determinant wpływający na podjęcie decyzji o zawarciu umowy w postaci zakupu obligacji korporacyjnych. Jak wynika ze złożonych skarg konsumenci nabywający obligacje GetBack byli przekonani o tym, że przedmiotowa inwestycja przyniesie im stałe dochody w ściśle określonych odstępach czasu, ponieważ takie informacje otrzymali od Banku, czyli podmiotu, który darzyli zaufaniem:

  • „Każdorazowo gdy zbliżał się termin zakończenia moich lokat miałam telefon od z prośbą o przybycie do Banku w sprawie przedłużenie lokaty i ustalenie

nowych warunków oprocentowania. Ponieważ wybierałam krótkie terminy lokat – na ogół trzy lub sześciomiesięczne – tych spotkań z p.                                        było wiele i nabrałam do niego pełnego zaufania, ze wyszukuje dla mnie lokaty o najkorzystniejszym oprocentowaniu. Miałam duże zaufanie co do solidności Banku i zarekomendowałam trzem moim znajomym przeniesienie lokat z innych banków do Lion’s Banku” (plik 36060102547.pdf znajdujący się na płycie CD zatytułowanej Reklamacje + instrukcje przekazanej w toku kontroli w dniu 21.06.2018 r. o godzinie 14.10, vide: k. 117B).

Analizowana praktyka Banku, w przekonaniu Prezesa Urzędu, wprowadzała konsumentów w błąd, ponieważ informacje udzielane w toku oferowania obligacji GetBack były nieprawdziwe. Konsument otrzymywał od Banku jednoznaczny komunikat wskazujący na pewny i gwarantowany zysk będący następstwem kupna obligacji. W procesie zakupu obligacji konsument nie był informowany o tym, że osiągnięcie oczekiwanych korzyści uzależnione jest od zaistnienia określonych warunków (np. powodzenia inwestycji emitenta, jego sytuacji finansowej), a tym bardziej o tym, że przedmiotowa inwestycja może wygenerować straty. Konsumenci otrzymywali zatem jedynie informacje o rzekomych korzyściach i bezpieczeństwie produktu, bez odpowiadającej im informacji o ryzykach, jakieniesie ze sobą zakupienie obligacji korporacyjnych firmy windykacyjnej, jaką była spółka GetBack. Bazując na informacjach otrzymanych od Banku konsument miał podstawy by wierzyć w to, że niezależnie od okoliczności osiągnie zysk w wysokości deklarowanej na etapie przedkontraktowym.

W opinii organu ochrony konsumentów informacje dotyczące gwarancji zysku miały na celu rozbudzić oczekiwania konsumentów i skłonić ich do zakupu obligacji, mimo że Bank powinien zdawać sobie sprawę, że są one niemożliwe do zrealizowania z uwagi na to, że GetBack nie wprowadził żadnych mechanizmów, które miałyby zapewnić obligatariuszom zysk niezależnie od kondycji finansowej emitenta czy podejmowanych przez niego decyzji biznesowych. Ponadto, obligacje GetBack oferowane konsumentom – w przeciwieństwie do innych obligacji tego Emitenta proponowanych z kolei instytucjom finansowym – nie były w żaden sposób zabezpieczone.

Ponadto, wskazać należy na fakt, iż w odpowiedziach na reklamacje składane przez konsumentów już po tym, jak spółka GetBack nie wypłaciła konsumentom należnych odsetek a konsumenci rozpoczęli dochodzenie swoich roszczeń, Bank udzielał wyjaśnień w zakresie gwarancji zysku z obligacji korporacyjnych GetBck Idea Bank, iż: „informacje dotyczące gwarancji odsetek padły w kontekście ich stałości, a nie pewności zysku62.”

Z powyższego zatem wynika, iż dopiero na etapie składania reklamacji Idea Bank precyzyjnie wyjaśnił kontekst sformułowania „gwarantowany stały zysk”, który do tej pory przez konsumentów rozumiany był jako zapewnienie, iż inwestycja w obligacje wiąże się z uzyskaniem zysku we wskazywanej wysokości w skali roku. Z treści przywołanych maili (vide: strona 35 niniejszej decyzji), wysyłanych od pracowników Banku wywnioskować można jednoznacznie, iż gwarancja dotyczyć miała gwarancji zysku a nie stałości oprocentowania, często bowiem sprzedawcy w kierowanych do konsumentów mailach czy smsach nie powtarzali już słowa „stały” operując jedynie pojęciem gwarantowanego zysku.

W tym miejscu ponownie można przywołać korespondencję mailową                  , o której mowa na stronach 23 niniejszej decyzji, co wyraźnie wskazuje, iż Idea Bank nie zamierzał przesyłać konsumentom pełnych, wyczerpujących informacji o obligacjach korporacyjnych, co w konsekwencji doprowadziło do przekazywania informacji niejednoznacznych, których interpretacja budziła też wątpliwości wśród pracowników Banku, a ostatecznie w taki zniekształcony sposób dotarła do konsumentów, zniekształcając tym samym ich proces decyzyjny w zakresie nabycia obligacji GetBack.

W ocenie Prezesa Urzędu analizowana praktyka Spółki wypełnia cechy nieuczciwej praktyki rynkowej, o której mowa w art. w art. 5 ust. 1, ust. 2 pkt 1  i ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 4 ust. 2 upnpr.