Prezes UOKiK ustalił następujący stan faktyczny:

Przedsiębiorca

Na podstawie zebranych w toku postępowania dokumentów organ ochrony konsumentów ustalił, iż Idea Bank Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie jest wpisana do Rejestru  Przedsiębiorców  Krajowego  Rejestru  Sądowego  pod  numerem  0000026052, o numerze identyfikacji podatkowej (NIP) 526-030-75-60. Przedsiębiorca posiada status banku w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. z 2018 r. poz. 2187, ze zm). Przedmiotem działalności Spółki jest m.in. wykonywanie czynności zleconych, związanych z emisją papierów wartościowych.

Z odpisu aktualnego z Centralnej Informacji Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że Bank posiada wyodrębniony strukturalnie oddział – Idea Bank Spółka Akcyjna Oddział Lion’s Bank w Warszawie (dalej: Lion’s Bank).

Dnia 12 listopada 2018r. Idea Bank została wpisana przez Komisję Nadzoru Finansowego (dalej: KNF) na listę ostrzeżeń publicznych w związku z prowadzeniem działalności maklerskiej bez zezwolenia w zakresie oferowania instrumentów finansowych,

 

a także doradztwa inwestycyjnego1. Ostrzeżenie zamieszczono w związku ze skierowaniem przez KNF zawiadomienia do Prokuratury Regionalnej w Warszawie w zakresie naruszenia art. 178 w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 5 i 6 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi.2

KNF poinformowała, że podstawą wpisania Idea Banku na listę ostrzeżeń publicznych KNF były ustalenia dotyczące czynności nadzorczych wykonywanych przez Bank w latach 2016-18 w zakresie aktywności na rynku kapitałowym bez posiadania odpowiednich zezwoleń KNF. Odnosiło się to do procesu oferowania instrumentów finansowych (obligacji GetBack) – w okresie co najmniej od sierpnia 2016 r. do października 2017 r. oraz doradztwa inwestycyjnego – w okresie co najmniej od września 2016 r. do marca 2018 r.3

Oferowanie i sprzedaż instrumentów finansowych przez Idea Bank

Idea Bank począwszy od 22 grudnia 2016 r. pełni rolę Agenta Firmy Inwestycyjnej(dalej: AFI) na rzecz Noble Securities Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie. Bank nie pełnił roli AFI na rzecz innego podmiotu.

 

Działania podejmowane przez Idea Bank w związku z oferowaniem i sprzedażą obligacji

GetBack

Z zebranego przez Prezesa UOKiK materiału dowodowego wynika, iż oferowanie i sprzedaż obligacji GetBack przez Idea Bank odbywała się w trakcie spotkań w Oddziale Banku, przy czym – jeżeli konsument był klientem Banku – spotkania poprzedzał wcześniejszy kontakt telefoniczny (rozmowy, smsy) lub mailowy. Możliwe było również nabycie obligacji GetBack, bez konieczności osobistej wizyty w Oddziale, a jedynie przy kontakcie za pośrednictwem środków porozumiewania się na odległość.

 

która kontaktowała się z klientami wyłącznie w sposób zdalny (komunikacja drogą telefoniczną) i przekazywał konsumentom informacje o możliwości nabycia obligacji firmy GetBack. Proces przekazywania informacji o możliwości nabycia obligacji odbywał się podczas nagrywanej rozmowy telefonicznej. Bank przedłożył także    Prezesowi    UOKiK    przykładowy    skrypt    takiej    rozmowy    oraz    nagrania z  przeprowadzonych  z  konsumentami  rozmów,  z  których  wynikało,  jakie  informacje i argumenty były przez pracowników Banku wykorzystywane w procesie oferowania tych obligacji. Bank wskazał ponadto, iż w opisywanym procesie podjął próbę skutecznego kontaktu do 170 konsumentów, z czego finalnie na zakup zdecydowało się 6 konsumentów.

Idea Bank w okresie od 25 sierpnia 2016 r. do 30 kwietnia 2018 r. oferował konsumentom  obligacje  korporacyjne  GetBack  S.A.(vide:  k.  8011v).  Z  dokumentów i oświadczeń pozyskanych przez Prezesa Urzędu w toku postępowania wynika, że Bank w związku z dystrybucją obligacji korporacyjnych wyemitowanych przez GetBack w okresie od . współpracował z Mercurius Financial Advisors Sp. z  o.o.  (vide:  k.  8011v),  w  okresie  od

współpracował z MIA Sp. z o.o. (dalej: Mia),(vide; k. 8011v), zaś w okresie od

współpracował oficjalnie z Polskim Domem Maklerskim S.A. (dalej: PDM), (vide: k. 8011v). Współpraca ta objęła łącznie emisje obligacji emitowanych przez GetBack, spośród których przy seriach Idea Bank współpracował ze spółką Mercurius Financial Advisors Sp. z o.o., przy     seriach ze spółką Mia, oraz przy     seriach z PDM.

Umowa ze spółką Mia została zawarta w dniu

 

 

 

strony zawarły aneks do ww. umowy, w którym dokonano zmiany przedmiotu umowy oraz zasad wynagradzania.

 

Z ustaleń poczynionych w toku niniejszego postępowania wynika, że współpraca między Mia a Idea Bankiem dotyczyła wyłącznie dystrybucji obligacji GetBack. Z pisma Idea Bank z dnia 17 czerwca 2019r. wynika, że strony współpracowały ze sobą przy  emisjach obligacji GetBack. Na mocy porozumienia z dnia                                                                nastąpiło rozwiązanie umowy o współpracy z Mia. Porozumienie weszło w życie w dniu jego zawarcia.

Natomiast w ramach współpracy Idea Banku i PDM w drodze uchwały Zarządu Banku nr                                                       została wyrażona zgoda na nawiązanie współpracy Idea Banku z PDM w formie konsorcjum w zakresie związanym z pośredniczeniem w proponowaniu nabycia obligacji spółki GetBack w ofercie niepublicznej. Dla każdej emisji obligacji GetBack, której oferującym był PDM, była zawierana odrębna umowa konsorcjum.

strony współpracowały ze sobą przy  emisjach obligacji GetBack (średnio przy  emisjach obligacji w tygodniu). Okres przyjmowania zapisów na obligacje w ramach ww. emisji wynosił z reguły 1 lub 2 dni, zaś wpłata na obligacje mogła nastąpić najpóźniej w następnym dniu roboczym po dniu przyjmowania formularzy przyjęcia propozycji nabycia obligacji danej serii na rachunek bankowy PDM prowadzony przez Idea Bank. W zależności od serii emisji minimalna kwota, za jaką można było nabyć obligacje GetBack została określona przez emitenta na poziomie 40 000 zł lub 50 000 zł, ponieważ przy jednostkowej wartości nominalnej obligacji określonej w kwocie 10 000 zł wprowadzono warunek nabycia minimum 4 lub 5 obligacji.

Na podstawie skarg otrzymanych od konsumentów oraz  wyjaśnień pracowników Przedsiębiorcy złożonych w toku kontroli Prezes Urzędu ustalił, w jaki sposób wyglądał proces sprzedaży obligacji GetBack. Informacje o możliwości nabycia obligacji GetBack konsument otrzymywał od pracowników Banku w drodze wiadomości tekstowych sms, wiadomości e-mail, podczas rozmów prowadzonych telefonicznie lub w oddziałach Idea Bank i Lion’s Bank. Oferta obligacji korporacyjnych przedstawiana była zarówno dotychczasowym klientom Banku, jak również konsumentom, którzy zamierzali nimi zostać tzn. w celu zapoznania się z produktami znajdującymi się w ofercie Banku udali się do oddziału Idea Bank lub Lion’s Bank.

Zapisy na obligacje GetBack przyjmowane były wyłącznie drogą elektroniczną za pośrednictwem systemu informatycznego opracowanego przez PDM.

W okresie współpracy Banku z Mia procedura zapisu na obligacje GetBack wyglądała w następujący sposób. W przypadku zainteresowania konsumenta nabyciem obligacji pracownik Banku wypełniał formularz w formacie .xlsx (tzw. formatka) i wysyłał go drogą mailową do Biura Wsparcia Sprzedaży Idea Bank. Następnie, pracownik Biura Wsparcia Sprzedaży za pomocą udostępnionej przez PDM ścieżki dostępu w postaci linku umieszczonego na stronie internetowej ww. domu maklerskiego (do którego dostęp otrzymywał drogą telefoniczną od pracowników PDM) wypełniał wstępny formularz w celu wygenerowania spersonalizowanej propozycji nabycia obligacji GetBack w ramach serii (dalej: wstępny Formularz), w jakiej aktualnie prowadzono zapisy.

Po wypełnieniu wstępnego Formularza przez pracownika Biura Wsparcia Sprzedaży Idea Bank konsument otrzymywał na swój adres e-mail automatycznie wygenerowaną wiadomość e-mail, w której znajdowały się skrótowe informacje na temat spółki GetBack, opis procedury składania zapisu na obligacje oraz wykaz z odnośnikami (linkami) do następujących dokumentów: Elektroniczny Formularz Przyjęcia Propozycji Nabycia (dalej: Formularz), Informacja o ofercie, Prezentacja, Warunki Emisji Obligacji, Sprawozdania finansowe. Do tej wiadomości dołączony był również plik w formacie .pdf z Propozycją Nabycia Obligacji.

Aby dokonać zapisu w dalszej kolejności należało kliknąć w znajdujący się w mailu link do Formularza i uzupełnić go o dane osobowe przyszłego obligatariusza, liczbę obligacji, które zamierza nabyć, a także wskazać rachunek bankowy do wypłaty odsetek. Jak wynika ze skarg konsumentów oraz z zeznań świadków, formularz wypełniany był w przeważającej części przypadków przez pracownika Banku.

Po  uzupełnieniu  Formularza  (jeśli  konsument  nie  zaznaczył  w  Formularzu  pola z prośbą o przesłanie mu powiadomienia o przydziale Obligacji w formie papierowej), otrzymywał mailowo od PDM (z adresu elektronicznego Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.) odpowiedź z załączonym spersonalizowanym Formularzem w formacie .pdf i potwierdzeniem, iż dokonano zapisu na obligacje GetBack danej serii, a w celu zakończenia procesu zapisu niezbędne było dokonanie wpłaty odpowiedniej kwoty, za którą konsument chciał nabyć obligacje, na rachunek bankowy PDM. Po zaksięgowaniu środków konsument otrzymywał od PDM informację mailową (lub w formie papierowej, jeżeli wyraził taką wolę przy wypełnianiu Formularza), iż emisja obligacji danej serii doszła do skutku i dokonano przydziału konsumentowi obligacji.

W okresie współpracy z PDM w 2018 r. proces zapisu na obligacje GetBack różnił się o tyle od wyżej wymienionego, że Bank otrzymywał dostęp do linku pozwalającego na wystawienie  propozycji  nabycia  obligacji  GetBack  na  mocy  łączących  strony  umów

konsorcjum. We wstępnym Formularzu wpisywany był również adres mailowy pracownika oddziału Banku (e-mail Doradcy). Po wypełnieniu wstępnego Formularza przez pracownika Biura Wsparcia Sprzedaży Idea Bank konsument oraz pracownik oddziału Banku otrzymywali na swoje adresy mailowe automatycznie wygenerowaną wiadomość e-mail, w której znajdowały się skrótowe informacje na temat spółki GetBack, opis procedury składania zapisu na obligacje oraz ww. załączniki, w tym Formularz. Tak jak w okresie współpracy Banku z Mia, Formularz mógł być też wypełniany przez pracownika Banku.

Jeśli do  zapisu  na  obligacje  GetBack  dochodziło  w  trakcie  wizyty  konsumenta w oddziale Banku (tzn. pracownik Banku dokonywał zapisu drogą elektroniczną podczas spotkania z konsumentem i wypełniał Formularz) jedynym dokumentem, jaki otrzymywał konsument po zakończeniu procedury zakupu obligacji było potwierdzenie przelewu środków na rachunek bankowy PDM.

Z odebranych w toku kontroli od pracowników Przedsiębiorcy wyjaśnień oraz pisma Banku z dnia 17 września 2018 r. wynika, że Bank nie przyjął wewnętrznej procedury dotyczącej zasad postępowania w toku prezentacji obligacji korporacyjnych GetBack, tzn. nie określił rodzaju oraz formy informacji, jakie mają zostać przekazane konsumentom.

W piśmie z dnia 6 lipca 2018 r. Przedsiębiorca określił rodzaje produktów znajdujących się w ofercie Banku w okresie od stycznia 2017 r. do marca 2018 r., z których korzystali konsumenci (klienci Banku) bezpośrednio przed nabyciem – za pieniądze ulokowane bądź zainwestowane w ww. produkty - obligacji GetBack. Z danych przekazanych przez Przedsiębiorcę wynika, że w ofercie Banku znajdowały się poza lokatami bankowymi oraz rachunkami oszczędnościowo – rozliczeniowymi, lokaty strukturyzowane oraz ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (dalej: ubezpieczenia na życie z UFK).

Z przekazanych przez Bank zestawień (pismo z dnia 8 kwietnia 2019r.) wynika, że liczba klientów, którzy nabyli obligacje w związku z udziałem Idea Banku w dystrybucji wynosi      , z czego                 osoby to były osoby posiadające wyłącznie produkty depozytowe (lokaty depozytowe lub rachunek oszczędnościowy), osób to klienci, posiadający wyłącznie produkt inwestycyjny (np. lokaty strukturyzowane lub umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym), ale bez produktów depozytowych,                   osób  to  klienci  posiadający  zarówno  produkty  inwestycyjne,  jak i produkty depozytowe oraz osób, to klienci nie posiadający żadnych produktów w Banku przed nabyciem obligacji GetBack. Łączna kwota, jaką obligatariusze wpłacili na poczet obligacji emitowanych przez GetBack a oferowanych przez Idea Bank wyniosła

.

W   toku   postępowania  w   sprawie    praktyk    naruszających   zbiorowe   interesy konsumentów Bank wskazał, że liczba konsumentów, którzy złożyli reklamacje do Idea Banku w związku z nabyciem obligacji GetBack według stanu na dzień 16 czerwca 2019 r. wynosi

 

W pismach z dnia 17 września 2018 r. oraz 24 września 2018 r. Bank przedłożył listę konsumentów, których zaprosił do procesu polubownego. Na dzień 8 kwietnia 2019r. Bank zawarł     ugody w związku z nabyciem przez konsumentów obligacji korporacyjnych GetBack i na poczet tych ugód wypłacił kwotę.4

Z pisma Idea Banku z dnia 8 kwietnia 2019r. wynikało, iż jako powód wystosowania propozycji ugody do konsumenta Bank wskazywał, że była to „

 

Prezes UOKiK ustalił, iż obrót Banku za rok obrotowy 2018r. wyniósł              Bank wskazuje jednocześnie, iż przychód z tytułu uczestniczenia Idea Banku w procesie sprzedaży obligacji GetBack w latach 2016- 2018 wyniósł                           zł. Koszty prowizji wypłacone doradcom Idea Banku wyniosły                                               zł oraz koszty odpisu przeznaczonego na utratę wartości obligacji odkupionych od klientów w ramach podpisywanych ugód do chwili obecnej (stan na 27 maja 2019r.) wyniósł                                         zł.

Uwarunkowania prawne dotyczące obligacji korporacyjnych

Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 15 stycznia 2015 r. o obligacjach (Dz.U. z 2018

  1. 483 – dalej: ustawa o obligacjach) obligacja jest papierem wartościowym emitowanym w serii, w którym emitent stwierdza, że jest dłużnikiem właściciela obligacji, zwanego dalej „obligatariuszem”, i zobowiązuje się wobec niego do spełnienia określonego świadczenia. Wskazać w tym miejscu należy, iż w podrozdziale tym opisujemy uwarunkowania prawne, jakie obowiązywały w okresie oferowania obligacji GetBack.

Jednym z rodzajów obligacji wyodrębnionym ze względu na osobę emitenta są obligacje korporacyjne, które emitowane są przez podmioty ściśle określone w ustawie o obligacjach (vide art. 2), w tym m.in. przez osoby prawne prowadzące działalność gospodarczą (np. spółki akcyjne).

Rynek obligacji korporacyjnych w Polsce można podzielić  na dwie podstawowe kategorie:

  • rynek pierwotny,
  • rynek wtórny.

Zawarcie transakcji na rynku pierwotnym następuje, jeśli inwestor uzgodni porozumienie bezpośrednio z emitentem (co nie wyklucza uczestnictwa w procesie nabycia podmiotów pośredniczących – np. banków czy domów maklerskich). W praktyce oznacza to nabycie obligacji podczas ich pierwszej emisji (wprowadzenia na rynek) po cenie emisyjnej, która na ogół odpowiada cenie nominalnej.

Na rynku wtórnym obligacji inwestorzy, którym udało się nabyć papiery dłużne bezpośrednio u emitenta, mogą je zbyć na rzecz innych zainteresowanych inwestorów.

Na rynku pierwotnym emisja obligacji może następować w drodze:

  • oferty publicznej,
  • oferty niepublicznej (prywatnej).

Przedmiotem zainteresowania Prezesa Urzędu w ramach niniejszego postępowania jest sprzedaż obligacji korporacyjnych na rynku pierwotnym w trybie emisji prywatnej.

Zgodnie  z  art.  3  ust.  1ustawy  z  29  lipca  2005r.  ustawy  o  ofercie  publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych (Dz. U. z 2019r., poz. 623 ze zm.) ofertą publiczną jest udostępnianie, co najmniej 150 osobom na terytorium jednego państwa członkowskiego lub nieoznaczonemu adresatowi, w dowolnej formie i w dowolny sposób, informacji o papierach

wartościowych i warunkach ich nabycia, stanowiących wystarczającą podstawę do podjęcia decyzji o nabyciu tych papierów wartościowych. A contrario zatem ofertą niepubliczną (prywatną) jest proponowanie nabycia papierów wartościowych skierowane do najwyżej 149 imiennie wskazanych osób. W tym przypadku nie jest konieczne sporządzanie prospektu emisyjnego ani memorandum informacyjnego, które wymagają zatwierdzenia przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz udostępnienia ich do publicznej wiadomości.

W trybie emisji prywatnej sporządzana jest propozycja nabycia zgodnie z ustawą o obligacjach i udostępniana zostaje wybranym osobom. W propozycji nabycia zamieszcza się warunki emisji oraz informacje, które umożliwiają ocenę sytuacji finansowej emitenta. Przyjęcie propozycji następuje przez złożenie odpowiedniego oświadczenia woli oraz dokonanie wpłaty na wskazany rachunek subskrypcyjny.

Co do zasady, zgodnie z art. 42 ust. 1 ustawy o obligacjach, zapis na obligacje lub przyjęcie propozycji nabycia obligacji składa się na piśmie pod rygorem nieważności. Zgodnie z art. 42 ust. 1 zdanie drugie tej ustawy zapis na obligacje lub przyjęcie propozycji nabycia obligacji mogą zostać złożone w postaci elektronicznej, jeżeli emitent w warunkach emisji tak postanowił. Tak też było w sytuacji emisji obligacji emitowanych przez GetBack, zapis na które  był prowadzony w postaci elektronicznej.

Oferować obligacje korporacyjne może sam emitent, ale mogą to również robić podmioty prowadzące działalność maklerską, czyli firmy inwestycyjne. Pod pojęciem firmy inwestycyjnej rozumie się dom maklerski, bank prowadzący działalność maklerską, zagraniczną firmę inwestycyjną prowadzącą działalność maklerską na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zagraniczną osobę prawną z siedzibą na terytorium państwa innego niż państwo członkowskie, prowadzącą na terytorium Rzeczypospolitej  Polskiej działalność maklerską (art. 3 pkt 33 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. z 2018r., poz. 2286 ze zm.).

Ustawa o obrocie instrumentami finansowymi przewiduje ponadto możliwość by firma inwestycyjna powierzyła, w drodze umowy zawartej w formie pisemnej, agentowi firmy inwestycyjnej (dalej: AFI) stałe lub okresowe wykonywanie w imieniu i na rachunek firmy inwestycyjnej czynności pośrednictwa w zakresie działalności prowadzonej przez tę firmę, w tym pozyskiwania klientów lub potencjalnych klientów usług maklerskich. Status AFI może przysługiwać osobie fizycznej, osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej. AFI może wykonywać czynności wyłącznie na rzecz jednej firmy inwestycyjnej (zasada wyłączności).

 

 

Mając na względzie powyższe ustalenia faktyczne, Prezes UOKIK zważył co następuje: Naruszenie interesu publicznego

Stosownie do art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów ochrona interesów przedsiębiorców i konsumentów podejmowana w ramach działań Prezesa UOKiK jest prowadzona w interesie publicznym. Prezes UOKiK podejmuje się ochrony interesów konsumentów wyłącznie  w interesie publicznym, tzn. wtedy, gdy daną praktyką przedsiębiorcy może być dotknięty każdy konsument w analogicznych okolicznościach5. Warunkiem koniecznym do uruchomienia instrumentów określonych w tej ustawie jest zatem zaistnienie takiego stanu faktycznego, w którym działania przedsiębiorców naruszają jej

przepisy i jednocześnie stanowią zagrożenie dla interesu publicznego, bądź też naruszają ten interes. Podejmując więc działania określone w przywołanej ustawie, organ ochrony konkurencji występuje w funkcji rzecznika interesu publicznego6. Z przywołanej klauzuli generalnej wynika  zatem,  iż  Prezes  UOKiK  podejmuje  działania  jedynie  wtedy,  gdy w następstwie działań naruszających ustawę zagrożony lub naruszony został interes publiczny.

Do naruszenia tego interesu dochodzi zatem, gdy skutki określonych działań mają charakter powszechny, dotykając potencjalnych podmiotów na danym rynku, a nie jedynie ściśle określonej ich grupy.7 Odbierane sygnały o niezgodnych z prawem działaniach przedsiębiorców, Prezes UOKiK ocenia pod kątem ich wpływu na ogół konsumentów.

Niniejsze postępowanie dotyczy stosowania przez przedsiębiorcę praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów w zakresie wprowadzania konsumentów w błąd w toku oferowania obligacji korporacyjnych wyemitowanych przez GetBack odnośnie: gwarancji zysku z tych obligacji, gwarancji bezpieczeństwa tych obligacji, ich ekskluzywności, czasowej dostępności. Według zeznań świadków:

-„Oferta obligacji korporacyjnych GetBack była dla klientów, którzy mieli bądź nie mieli wcześniej produktu inwestycyjnego według oświadczenia klienta”8.

-„Obligacje mieliśmy oferować każdemu klientowi, który miał środki”9.

-„Pracodawca wgrywał listę klientów, którym mieliśmy oferować obligacje GetBack. Był to każdy klient Banku bez względu na wiek i doświadczenie inwestycyjne. Przełożeni opisywali produkt GB jako pierwszy produkt, produkt na otwarcie” (…).10

-„Zdarzały się sytuacje, że przychodził klient z ulicy po lokatę, który nie był wcześniej klientem, wtedy oferowano mu lokatę oraz była informacja, że mamy również inne produkty inwestycyjne, np. ufki, produkty idea leasing. Jeżeli wtedy były oferowane obligacje GB to były one również oferowane. Klient z ulicy mógł nabyć obligacje GetBack SA.”11

Z powyższych zeznań wynika, że oferta mogła zatem być skierowana do wszystkich klientów Idea Banku, jak i klientów nowych, którzy udaliby się do banku w celu nabycia jakiegokolwiek produktu bankowego.

W ocenie Prezesa Urzędu, rozpatrywana sprawa ma charakter publiczny, gdyż wiąże się z ochroną praw potencjalnie nieograniczonej liczby konsumentów, którzy byli lub mogli być narażeni na negatywne skutki praktyk stosowanych przez Idea Bank. Spółka prowadziła bowiem de facto działalność maklerską, gdyż oferowała obligacje GetBack na terenie całego kraju w oddziałach swojego Banku oraz telefonicznie bez żadnych ograniczeń wiekowych, bez względu na doświadczenie inwestycyjne konsumenta.

Zauważyć także należy, iż formalnie rzecz biorąc, emisje prywatne ograniczone są do kręgu 149 osób, którym można zaoferować nabycie obligacji korporacyjnych w ramach jednej emisji. Jednakże z uwagi na fakt licznych, następujących szybko po sobie emisji

 

obligacji GetBack, nie można było a priori założyć, iż ta właśnie emisja będzie ostatnia, a zatem działania mogły dotyczyć nieokreślonej z góry liczby konsumentów.

W tym stanie rzeczy Prezes UOKiK uznał, że w niniejszej sprawie ma miejsce naruszenie interesu publicznego, a zatem możliwe jest poddanie kwestionowanych działań Idea   Banku   dalszej   ocenie   w   świetle   przepisów   ustawy   o   ochronie   konkurencji i konsumentów, pod kątem stosowania przez Bank nieuczciwych praktyk rynkowych.

Oznacza to de facto, że przedmiotowa praktyka mogła dotyczyć nieokreślonego z góry kręgu adresatów, a zatem mogła naruszać zbiorowy interes konsumentów. Uznać wobec tego należy, iż niniejsze postępowanie prowadzone jest w interesie publicznym.

 

 

Bezprawność działania przedsiębiorcy

Przepis art. 24 ust. 1 uokik stanowi, iż zakazane jest stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów”, natomiast art. 24 ust. 2 określa, iż „Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami zachowanie przedsiębiorcy, w szczególności nieuczciwe praktyki rynkowe a także proponowanie konsumentom nabycia usług finansowych, które nie odpowiadają potrzebom tych konsumentów ustalonym z uwzględnieniem dostępnych przedsiębiorcy informacji w zakresie cech tych konsumentów”.

Oceny, czy w danym przypadku mamy do czynienia z praktykami określonymi w wyżej wymienionym przepisie należy dokonać na podstawie ustalenia łącznego spełnienia trzech przesłanek, którymi są:

A. działania przedsiębiorcy,

  1. bezprawność tych działań,
  2. naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.

 

 

  1. Idea Bank jako przedsiębiorca

Zgodnie z art. 4 pkt 1 uokik, przez przedsiębiorcę rozumie się m.in. przedsiębiorcę w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców (Dz. U. z 2018 r., poz. 646 ze zm.). Jednocześnie art. 4 ust. 1 ww. ustawy reguluje, że przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonująca działalność gospodarczą. Natomiast stosownie do art. 3 Prawa przedsiębiorców, działalnością gospodarczą jest zorganizowana działalność zarobkowa, wykonywana we własnym imieniu i w sposób ciągły.

Idea Bank S.A. prowadzi działalność gospodarczą na podstawie wpisu do Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000026052. Przedsiębiorca posiada status banku w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. z 2018 r. poz. 2187, ze zm.). W okresie objętym przedmiotową decyzją Spółka prowadziła działalność maklerską polegająca na oferowaniu obligacji korporacyjnych. Głównym zaś przedmiotem jej działalności jest działalność bankowa. Nie ulega zatem wątpliwości, że Spółka posiada status przedsiębiorcy w rozumieniu powoływanego powyżej art. 4 pkt 1 uokik. Tym samym, Idea Bank przy wykonywaniu działalności gospodarczej, podlega rygorom określonym w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów i jej działania

 

mogą  być  oceniane  w aspekcie  naruszenia  zakazu  stosowania  praktyk  naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

Przywołać w tym miejscu należy stanowisko doktryny wskazujące, że „Banki to instytucje, których głównym przedmiotem działalności są usługi o charakterze depozytowo- kredytowym (mieszczące się w zakresie typowej,  rdzennie bankowej  działalności),  za pośrednictwem których dokonuje się alokacja środków finansowych w gospodarce. Z jednej strony banki przyjmują na przechowanie środki pieniężne od klientów, dysponując czasowo wolnymi środkami finansowymi (tzw. bierne operacje bankowe, które składają się na działalność depozytową banku), z drugiej zaś strony udostępniają te środki klientom poszukującym kapitału (kredytu) ze względu na czasowy niedobór środków własnych (tzw. czynne operacje bankowe, które składają się na działalność kredytową banku).

Zgodnie z powszechnie formułowanym w piśmiennictwie poglądem banki stanowią przedsiębiorstwa o szczególnym przedmiocie działalności, a prawna samodzielność banku jako przedsiębiorcy oznacza, że działa on jako pełnoprawny uczestnik obrotu, uprawniony do nabywania praw i zaciągania zobowiązań we własnym imieniu i na własny rachunek (co wynika z art. 5 ust. 4 pr. bank.). (…)

Specyfika działalności bankowej, wynikająca z definicji legalnej banku (art. 2 pr. bank.), wyrażająca się w obciążeniu ryzykiem środków powierzonych pod jakimkolwiek tytułem zwrotnym, przesądza także o tym, że bank należałoby traktować jako instytucję zaufania publicznego. Świadczy o tym wiele rozwiązań prawnych, wśród których trzeba wskazać m.in.: unormowanie zasad prowadzenia działalności bankowej; określenie przesłanek, od których spełnienia uzależnione jest utworzenie i podjęcie działalności przez banki; publicznoprawną ingerencję w ogólne zasady prawa cywilnego i handlowego prowadzącą do powstania szczególnych reguł działania banków w sferze obrotu akcjami banków (art. 25o, 25p, 25r, 25s i 28 pr. bank.) oraz reguł ich gospodarki finansowej (rozdział 10 pr. bank.) i zrzeszania się (rozdział 9 pr. bank.); szczególne uprawnienia i obowiązki, których co do zasady nie mają inni przedsiębiorcy, służące ochronie interesów klientów banku oraz zabezpieczeniu interesów banku; określenie przepisami ustawowymi celu i zasad funkcjonowania nadzoru nad działalnością banków i przekazanie organom nadzoru funkcji z zakresu władztwa publicznego; szczególną ochronę deponentów, czemu służą publicznoprawne regulacje w zakresie obowiązkowego systemu gwarantowania depozytów przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny oraz ustalane przez Komisję Nadzoru Finansowego (wiążące dla banków) normy płynności i inne normy dopuszczalnego ryzyka w działalności banków. Wszystko to powoduje, że bank nie może być traktowany tylko – jak ma to miejsce w naukach ekonomicznych – jako „przedsiębiorstwo usługowe", które dąży przede wszystkim do maksymalizacji zysku. Istotę działalności banku, obok zarządzania przepływami strumieni pieniężnych, stanowi zarządzanie ryzykiem, na które narażone są gromadzone przez niego środki pieniężne, dlatego też bank w pierwszej kolejności musi dążyć do minimalizacji ryzyka, a dopiero w następnej – do maksymalizacji zysku, co jest zgodne z najnowszymi trendami w zakresie regulacji rynku finansowego”.12

„Z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE wynika, że działalność depozytową należy rozumieć bardzo szeroko, gdyż może być ona wykonywana nie tylko za pomocą instrumentów finansowych posiadających immanentną (wrodzoną) cechę zwrotności, ale

również za pomocą instrumentów finansowych nieposiadających takiej cechy, których zwrotny charakter wynika z postanowień umownych”.13

Z powyższego opracowania wynika, że banki jako przedsiębiorcy pełnią szczególną rolę w obrocie gospodarczym. Działają one nie tylko na własny rachunek, ale dodatkowo muszą wypełniać powierzone im zadania w zakresie ochrony środków pieniężnych m.in. najsłabszych uczestników rynku, którymi są konsumenci. Pozycję, którą zajmują banki w obrocie gospodarczym, a więc zarządzanie oszczędnościami m.in. konsumentów wymaga od nich dbania o transparentność działania. Stosowane procedury np. inwestycyjne, rzetelność przekazywanych informacji i ich stałość w całym procesie realizacji umowy muszą być jasne, zrozumiałe dla osób, do których są one kierowane. Konsumenci powinni mieć pewność, że wszelkie otrzymywane informacje są pewne, niezmienne i umożliwiają podjęcie racjonalnych decyzji.

Mając powyższe na uwadze uznać należy, iż Bank - prowadząc działalność gospodarczą jako osoba prawna - jest przedsiębiorcą w rozumieniu art. 4 pkt 1 uokik. Tym samym, jego działania mogą podlegać ocenie w aspekcie naruszenia zakazu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

 

 

B.   Bezprawność działań.

Bezprawność w rozumieniu art. 24 ust. 1 uokik polega na zachowaniu przedsiębiorcy

  • w postaci działania, jak również zaniechania - które jest sprzeczne z powszechnie obowiązującym porządkiem prawnym lub dobrymi Bezprawność jest przy tym obiektywnym czynnikiem, a więc niezależna jest od winy i jej stopnia, jak również bez znaczenia jest świadomość przedsiębiorcy istnienia naruszeń lub wystąpienia szkody.

W ocenie Prezesa UOKiK, Bank wprowadzał konsumentów w błąd w toku oferowania obligacji korporacyjnych GetBack poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji co do gwarancji zysku z tych obligacji oraz poprzez informowanie konsumentów o stałym, gwarantowanym oprocentowaniu tych obligacji w skali roku, a także rozpowszechnianie informacji co do ekskluzywności oferowanych obligacji korporacyjnych i ich dostępności czasowej.

 

 

I.1. – I.2. Stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych

Zgodnie z art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. z 2017 r. poz. 2070 ze zm.) – dalej: upnpr - przez praktykę rynkową rozumie się działanie lub zaniechanie przedsiębiorcy, sposób postępowania, oświadczenie lub informację handlową, w szczególności reklamę i marketing, bezpośrednio związane z promocją lub nabyciem produktu przez konsumenta. Art. 2 pkt 3 upnpr stanowi, że przez produkt rozumie się każdy towar lub usługę, w tym nieruchomości, prawa i obowiązki wynikające ze stosunków prawnych.

Stosownie do brzmienia art. 4 ust. 2 zdanie pierwsze upnpr za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd oraz agresywną praktykę rynkową, a także stosowanie sprzecznego z prawem kodeksu dobrych praktyk. Zgodnie z art. 4 ust. 2 zdanie drugie upnpr wymienione w tym przepisie praktyki nie

podlegają ocenie w świetle przesłanek określonych w art. 4 ust. 1 upnpr. Ustawodawca dokonał konkretyzacji ogólnego zakazu nieuczciwych praktyk rynkowych przez wskazanie nazwanych praktyk rynkowych. Zalicza się do nich m.in. praktyki rynkowe wprowadzające w błąd.

Praktykę rynkową uznaje się za działanie wprowadzające w błąd, jeżeli działanie to w jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął (art. 5 ust. 1 upnpr). Interpretując pojęcie praktyki wprowadzającej w błąd należy stwierdzić, że jest to każda praktyka, która w jakikolwiek sposób, w tym również przez swoją formę, wywołuje skutek w postaci co najmniej możliwości wprowadzenia w błąd przeciętnego konsumenta, do którego jest skierowana i która może zniekształcić jego zachowanie rynkowe14.

W literaturze przyjmuje się, że wprowadzenie w błąd ma charakter abstrakcyjny, a jego stwierdzenie nie wymaga zaistnienia jednostkowej dezinformacji. Dokonanie oceny wprowadzenia w błąd zawsze wymaga odniesienia do adresata, którym jest przeciętny konsument. Jeśli zatem w przeświadczeniu przeciętnego konsumenta powstaną wyobrażenia (obiektywnie sprawdzalne, a nie wyłącznie subiektywnie odczuwalne) dotyczące praktyki rynkowej stosowanej przez przedsiębiorcę, które nie odpowiadają rzeczywistości, mamy do czynienia z wprowadzeniem w błąd. Wprowadzenie w błąd przez praktykę rynkową zawsze zmierza do wytworzenia w świadomości konsumenta mylnego obrazu rzeczywistości. Zawsze też jest ono związane z określonymi elementami, które wprowadzają w błąd, wskazanymi przykładowo w art. 5 ust. 3 pkt 1-6 upnpr oraz sposobem wprowadzenia w błąd (art. 5 ust. 2 pkt 1-4 upnpr), które potencjalnie mogą wpłynąć lub wpływają na podjęcie przez konsumenta decyzji rynkowej. Za warunek sine qua non wprowadzenia w błąd należy uznać wpływ praktyki rynkowej na decyzje konsumenta co do nabycia produktu (potencjalna lub realna możliwość podjęcia przez konsumenta decyzji rynkowej, której nie podjąłby, gdyby nie został wprowadzony w błąd).

W myśl art. 2 pkt 7 upnpr za decyzję dotyczącą umowy rozumie się podejmowaną przez konsumenta decyzję, co do tego, czy, w jaki sposób i na jakich warunkach dokona zakupu, zapłaci za produkt w całości lub w części, zatrzyma produkt, rozporządzi nim lub wykona uprawnienie umowne związane z produktem, bez względu na to, czy konsument postanowi dokonać określonej czynności, czy też powstrzymać się od jej dokonania.

Zgodnie z art. 5 ust. 2 pkt 1 upnpr wprowadzającym w błąd działaniem może być w szczególności  rozpowszechnianie  nieprawdziwych  informacji.  Działanie  takie  może w szczególności dotyczyć ryzyka i korzyści związanych z produktem (art. 5 ust. 3 pkt 2 upnpr).

 

 

Charakterystyka produktu – obligacji korporacyjnych

Zanim ustalony zostanie model przeciętnego konsumenta w niniejszej sprawie należy przedstawić charakterystykę produktu, jaki był konsumentom oferowany, a więc obligacji korporacyjnych oraz sposób ich oferowania.

W ocenie Prezesa UOKiK obligacje korporacyjne są skomplikowanym instrumentem finansowym i wymagają odpowiedniego przedstawienia cech tego produktu, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych, w tym w szczególności ryzyka z nimi związanego. komplikowany charakter instrumentu finansowego, jakim jest obligacja korporacyjna nie

wynika jedynie z jej struktury czy też definicji, ale przede wszystkim wynika z ryzyk, jakim są obarczone i z konsekwencji ziszczenia się któregokolwiek z nich. Jak wskazał Idea Bank w piśmie podsumowującym przeprowadzone rozprawy z dnia 15 kwietnia 2019 r. „obligacje GetBack miały strukturę podstawową i nie miały wbudowanego instrumentu pochodnego”15. Zauważyć jednakże należy, iż przy zakupie jakiegokolwiek produktu, oprócz informacji jak skonstruowany jest dany produkt, ważne jest jak on funkcjonuje, oraz jakie są ryzyka z nim związane.

Wskazać należy, iż w branży finansowej wskazuje się, iż „do czynników ryzyka przy obligacjach korporacyjnych należy zaliczyć następujące ryzyka: ryzyko kredytowe emitenta- ryzyko nie dotrzymania przez emitenta warunków umowy, ryzyko nie zapłacenia odsetek lub nie spłacenia kapitału w określonym terminie; ryzyko stopy procentowej – wrażliwość ceny obligacji na zmiany stóp procentowych; ryzyko płynności – ograniczona możliwość sprzedaży obligacji na rynku bez utraty ich wartości (negatywnego wpływu na cenę), ograniczona możliwość wyjścia z inwestycji przed terminem zapadalności; ryzyko związane z przepisami podatkowymi – polski system prawa podatkowego podlega częstym zmianom, np. wprowadzenie nowych obciążeń podatkowych może mieć niekorzystny wpływ na zwrot kapitału    zainwestowanego    w    obligacje    przez    obligatariuszy;    ryzyko    związane z zabezpieczeniem obligacji/ brakiem zabezpieczenia obligacji. W przypadku obligacji które są emitowane jako niezabezpieczone nabywca obligacji powinien mieć świadomość, że w przypadku niewykupienia obligacji przez emitenta dochodzenie ewentualnych roszczeń od emitenta będzie mogło być prowadzone na zasadach ogólnych tj. w sposób przewidziany w przepisach kodeksu postępowania cywilnego. Obligacje niezabezpieczone charakteryzują się dodatkowym ryzykiem związanym z pierwszeństwem wierzycieli posiadających zabezpieczone należności od emitenta, co stawia posiadaczy obligacji niezabezpieczonych w trudniejszej sytuacji przy ewentualnym dochodzeniu swoich należności”16.

Ponadto, wskazać także należy, iż w branży finansowej dotyczącej instrumentów finansowych, funkcjonuje pojęcie „obligacji podwyższonego ryzyka”, przez które rozumie się obligacje emitowane przez firmy windykacyjne17. Dlatego właśnie obligacje te są wyżej oprocentowane, co powinno to ryzyko rekompensować.18 Emisja obligacji korporacyjnych stanowi dużo bardziej elastyczną formę zadłużania się w porównaniu z kredytem bankowym. Emitenci dysponują całkowita swobodą w kształtowaniu jej parametrów, które można dowolnie ustalać w zależności od potrzeb.19 Obligacje traktowane są przez przedsiębiorców jako uzupełnienie źródeł finansowania. „Preferowanym sposobem zdobycia środków jest kredyt bankowy. Dlaczego? Jest po prostu tańszy, Po pierwsze, mniejsza liczba ludzi jest zaangażowanych w wydanie decyzji kredytowej. Po drugie, zwykle jest zabezpieczony, a wydawanie środków ściśle nadzorowane”20 „Dla firm windykacyjnych obligacje lepszym rozwiązaniem, ze względu na brak wymaganego zabezpieczenia”21. Kredyty bankowe są dla nich trudniej dostępnym źródłem finansowania. Wpływ na to ma także okoliczność modelu, według którego funkcjonuje firma windykacyjna. Firmy te zaczęły bowiem kupować pakiety wierzytelności na własny rachunek i je windykować, co powoduje, iż przejęły ryzyko od

podmiotów które posiadały niespłacone należności. Odznaczają się ryzykowną strukturą bilansu i stąd trudniej im uzyskać kredyt bankowy. Ponadto finansowanie bankowe, nawet gdyby było dostępne dla windykatorów, jest mniej elastyczne niż kapitał pochodzący z emisji obligacji22.

Wskazać zatem należy, iż obligacje GetBack jako produkt inwestycyjny należy uznać za obligacje podwyższonego ryzyka, a w związku z tym obrót takimi obligacjami wśród konsumentów powinien  wiązać  się  z  przekazywaniem  im  większej  ilości  informacji, w szczególności przedstawienia i wyjaśnienia charakteru ryzyk, jakie się wiążą z ich nabyciem. Wyjaśnienie powyższych zagadnień powinno nastąpić na etapie oferowania obligacji GetBack przez ich nabyciem przez konsumenta.

Usługi finansowe charakteryzują się wyraźnie zwiększonym ryzykiem ekonomicznym i zagrożeniem naruszania interesów konsumentów będących nieprofesjonalnymi uczestnikami rynku finansowego. Związane jest to z ich cechami, takimi jak duży stopień trudności i skomplikowania tych usług, spowodowany często pakietowym charakterem, deficytem informacji i transparencji. Specyfika usług finansowych powoduje, że konsument – zwłaszcza z instytucjami finansowymi – jest narażony na różne niedozwolone praktyki podmiotu wykorzystującego jego słabszą pozycję.23  Słabsza pozycja konsumenta rozumiana jest jako

brak specjalistycznej wiedzy (prawnej, ekonomicznej), o zasadach, na jakich oferowane są produkty finansowe. Deficyt informacyjny prowadzi do braku faktycznej równowagi obu stron obrotu konsumenckiego. Stan ten musi być kompensowany szczególną ochroną prawną. W przypadku rynku usług finansowych pozycja konsumenta ma szczególne znaczenie z uwagi na długoterminowe skutki ekonomiczne umów zawieranych z instytucjami finansowymi”.24„Ograniczenia w dostępie konsumentów do rzetelnej informacji mogą wynikać m. in. z agresywnego marketingu czy też z sytuacji, w której konsument ze względu na skalę i tempo zmian nie ma odpowiedniej wiedzy, doświadczenia i w efekcie nie jest stroną równorzędną”.25

Przywołać w tym miejscu należy wnioski z badań przeprowadzonych przez firmę doradczo-konsultingową Deloitte po wejściu w życie MiFIDu, z których wynika, że w rozmowie z doradcą bankowym klient i tak nie może liczyć na rzetelne informacje na temat rodzajów ryzyka związanych z danym dobrem bądź usługą.

Zasadniczo rzecz biorąc „badania przeprowadzone w UE wykazują, że poziom świadomości i umiejętności konsumenckich jest niepokojąco niski, a brak wiedzy może występować na  wszystkich  etapach  transakcji  finansowej  –  przed  zawarciem  umowy, w trakcie jej trwania, a także po jej rozwiązaniu. Z ankiety przeprowadzonej w 2010 r. wśród 6000 konsumentów z ośmiu państw członkowskich UE opisującej proces podejmowania decyzji wśród  konsumentów  detalicznych  na  rynku  usług  finansowych,  wynika,  m.in.  że  (…)

konsumenci mają niejasną wiedzę na temat prawdziwej natury ich inwestycji, oraz że doradztwo jest wszechobecne na rynku detalicznym inwestycji.  Niemal 80% inwestycji dokonywane jest osobiście, zwykle w obecności pracownika dostawcy inwestycyjnego lub zawodowego doradcy. 58% inwestorów twierdzi, że ich ostateczny wybór produktu dokonany został pod wpływem doradcy, podczas gdy doradca inicjował zakup co czwarty raz. Ponadto, zaufanie do doradców jest wysokie, ale konsumenci często nie są świadomi potencjalnych konfliktów interesów. Większość inwestorów w dużej części lub całkowicie ufa otrzymanym poradom i nie odbiera doradcy jako osoby stronniczej”26.

Należy także przyjrzeć się charakterystyce nabywcy obligacji korporacyjnych przedstawionej w broszurze branżowej, w której wskazano, iż „inwestor indywidualny to osoba fizyczna posiadająca znaczny majątek i angażująca się w inwestycje zarówno na rynku publicznym jak i niepublicznym. Inwestorzy Ci często preferują projekty, w które oprócz swoich pieniędzy, mogą zainwestować swój czas, wiedzę, umiejętności oraz kontakty biznesowe27. Wskazuje się, że najbardziej eksponowanymi na ryzyko wynikające z zakupu i posiadania obligacji korporacyjnych podmiotami na rynku długu są inwestorzy. Ważną, a nieraz dominującą grupę inwestorów (tak jak jest w przypadku Polski) stanowią instytucje finansowe, do których zalicza się fundusze inwestycyjne, emerytalne, zakłady ubezpieczeniowe, a także banki. Za niepewność towarzyszącą tego typu inwestycjom wynagradzani są oprocentowaniem wyższym w porównaniu z tzw. bezpiecznymi aktywami o premię za ryzyko”28.

Przyjrzeć się należy także procesowi oferowania obligacji GetBack przez Idea Bank oraz temu jakie informacje zostały przekazane, oraz czy była to wystarczająca ilość informacji, które były niezbędne do podjęcia swobodnej i rzetelnej decyzji odnośnie nabycia obligacji.

W mailu z dnia 18 października 2017 r.                   , koordynator wsparcia sieci sprzedaży Idea Banku, przesyłała do pracowników Idea Banku (Lion`s Banku) w mailu zatytułowanym „formularz_zapisu.pdf”  standardowe  informacje  o  trwających  zapisach w niepublicznej ofercie obligacji serii RU spółki GetBack S.A., m.in. krótką notkę o spółce, podstawowe parametry oferty obligacji, cel emisji, dokumenty w formie linków do 1. Elektronicznego Formularza Przyjęcia Propozycji Nabycia, 2. Informacji o Ofercie, 3. Warunkach Emisji Obligacji, 4. Sprawozdanie za 2016r. skonsolidowane, 5. Sprawozdanie za 2016r. jednostkowe oraz instrukcje i zasady składania zapisów. Treść maila rozpoczęła jednakże  od  informacji  o  treści:

 

 

(oryginalnie zaznaczenie fragmentu maila na czerwono przez autora maila)29.

Przywołać w tym miejscu należy także treść późniejszego maila wystosowanego od

,  która  w  mailu  z  dnia  22  marca  2018r.  do  Dyrektorów  Lion`s  Banku (przesłanego  następnie  dnia  30  kwietnia  2018r.  do

zatytułowanym: „Start oferty prywatnej obligacji serii PAL spółki GetBack S.A.” przekazała następujące informacje:

Informacje te wyraźnie wskazują, iż zamierzeniem Idea Banku było przekazanie jak najmniejszej liczby informacji konsumentom z uwagi na fakt uczestniczenia w emisji niepublicznej i przerzucanie obowiązku informacyjnego na Polski Dom Maklerski S.A., który

  • w teorii - miał przekazywać konsumentowi dokumentację ofertową i dalsze szczegóły W  rzeczywistości  jednak,  z  dowodów  zebranych  przez  Prezesa  UOKiK,  w tym z korespondencji mailowej oraz sms-owej przedstawianej przez konsumentów wynika, iż rola PDM ograniczyła się jedynie do przesłania samej dokumentacji związanej z emisją na adres mailowy, z którą konsumenci będący np. w placówce Idea Banku nie mogli się zapoznać w sposób swobodny. De facto, do oferowania obligacji dochodziło podczas osobistych spotkań lub rozmów pracownika Idea Banku z przyszłym klientem. Informacje przesyłane w formie mailowej - w różnym przedziale czasowym - nie spełniał żadnych funkcji informacyjnych dla konsumentów.

Podczas rozprawy administracyjnej na pytanie pracownika UOKiK: czy w trakcie rozmowy z pracownikiem Banku był Pan informowany o roli Polskiego Domu Maklerskiego w procesie zapisu na obligacje? Świadkowie odpowiadali:

Właśnie nie byłem informowany. Po wyjściu ze spotkania byłem święcie przekonany, że będę kupował obligacje od banku Lions czy tam Idea Bank. Dopiero w momencie jak dostałem tego maila z Polskiego Domu Maklerskiego zobaczyłem, że to jednak jest jakby zakup od Polskiego Domu Maklerskiego. Nie wiem, nie miałem wcześniej styczności z obligacjami i nie miałem też świadomości, że to Polski Dom Maklerski jest jakby zarządcą tych obligacji, a nie idea Bank. Po wyjściu ze spotkania wydawało mi się, że będę je kupował po prostu od Idea Banku.31”.

Nie informowano mnie o żadnym podmiocie jak Polski Dom Maklerski”32.

Dodatkowo także sprzedawcy, zamiast jak to wyżej było wskazane zwracać uwagę klientom, że podjęcie decyzji o inwestowaniu w obligacje, powinno nastąpić wyłącznie po otrzymaniu od Polskiego Domu Maklerskiego, propozycji nabycia obligacji oraz zapoznaniu się z jej treścią w szczególności czynnikami ryzyka informowali klientów jedynie zdawkowo, przede wszystkim wskazując, że mają oni zwrócić uwagę na numer konta do wpłaty.

 

 „Poprosiłam więc o jakieś materiały do domu, do poczytania. Odpowiedział: nie proszę Pani, albo się Pani teraz decyduje już, bo to już jest tak krótki czas, że ja nie wiem czy będę w stanie dla Pani te obligacje wykupić, bo jest tylu chętnych, to się cieszy takim zainteresowaniem, że ja nie wiem jak to będzie. Powiedziałam, no dobrze, to ja postaram się, dowiedzieć się, zapoznać. Odpowiedział: niech się Pani o nic nie martwi, jest przecież Pani u nas w banku jakiś czas, to jest wszystko tak jak ja Pani opowiedziałem, to jest wszystko bezpieczne, nie musi się Pani o nic martwić. W związku z tym zdecydowałam się”33.

Gdyby nie ta cała afera, potem po dwóch tygodniach. Dopiero zaczęłam przeglądać te maile, co to w ogóle jest. Nikt mi nie powiedział, że coś takiego w ogóle przyszło na tego maila.”34

Jak już zdecydowałem o zakupie to wysłał mi mailem podstawowe informacje do przelewu. Powiedział że wypełni za mnie jakiś formularz zapisu. Wysłał informacje o rachunku i zrobiłem przelew. (…) Dostałem jakieś dokumenty na maila z informacjami jakie obligacje, jaka seria, nie zapoznawałem się z żadnymi dokumentami przed dokonaniem przelewu35”.

Tego samego dnia z PDM przyszedł dokument informujący o chęci zakupu tychże obligacji to było 27 lutego i było napisane, że opłaty trzeba dokonać tego samego dnia. (…) Dokument z PDM miał kilka stron. Zawierał on moje dane i informacje o tych obligacjach i w tym dokumencie było tez jedno zdanie, które doczytałem po 4 dniach. Dokument miał kilka stron i był drobnym druczkiem, i sprawdzałem od razu tylko swoje dane, bo wszystko odbywało się w ciągu kilku godzin i byłem popędzany, żeby szybko podejmować decyzję.36”,

Na ofertę powiedziałem że jestem zainteresowany i co mam robić. Powiedziała, że nic i mam czekać. W pewnym momencie przyszedł mail z PDM z propozycją nabycia i z linkami do jakiś dokumentów. Wysłałem smsa co z tym zrobić. Pani powiedziała, ze na razie nic. Po czym dostałem maila do pani                                                      z danymi do przelewu z dyspozycją, że musze zrobić przelew w dniu dzisiejszym, bo musi być zaksięgowane do północy., Za pierwszym razem wydałem zlecenie telefonicznie zakupu obligacji. Pani                     mówiła, że tego dopilnuje, żeby jak najszybciej to zrealizować. We wszystkich tych emisjach moja rola ograniczała się do zainteresowania się produktem oferowanym przez panią

czyli umowa limitowaną, przychodził za każdym razem mail PDM, z którym nie miałem nic robić i mail od Pani                                z danymi do przelewu.37

Z  dokumentami  zapoznałam  się  dopiero  jak  wybuchała  cała  afera,  Pan powiedział, że dostaniemy numer konta oraz to co mamy wpisać. Nie mówił że będą jakieś papiery, że mamy się z czymś zapoznać tylko, że będzie numer konta. Cała kwestia, wydawało mi się, została omówiona, wszystkie atuty firmy i nam nic nie kazano podpisywać. Potem się okazało, że wszystko zostało za nas wypełnione i nic nie zostało nam pokazane i było dla mnie oczywiste, a pieniądze miały być na koncie następnego dnia i nawet nie zauważyłam, bo nie było to nawet powiedziane.38”

Z nagrań nadesłanych przed Idea Bank, dołączonych do pisma z dnia z 8 kwietnia 2019 r., rozmów telefonicznych przeprowadzonych z konsumentami przez pracowników Spółki  wynika,  że  gdy  przedstawiciel  Banku  przedstawiał  ofertę  nabycia  obligacji, a konsumenci wyrażali chęć zapoznania się z dokumentami, by móc sobie na spokojnie przejrzeć ofertę i wtedy się zdecydować, pracownik Idea Banku w taki sposób kierował rozmową:

 

Zdarzały się sytuacje, że zdawkowa informacja sms-owa czy też mailowa sprzedawcy Idea Banku była jedynym sposobem przedstawiania oferty. Nie każda bowiem oferta złożona telefonicznie lub za pomocą innych środków porozumiewania się na odległość prowadziła do spotkania ze sprzedawcą. Z uwagi na fakt, iż zapisy na obligacje mogły odbywać się drogą elektroniczną, część transakcji została zawartych na podstawie dyspozycji sms-owej czy mailowej konsumenta, który wskazywał doradcy jedynie kwotę, jaką miał przeznaczyć na zakup obligacji a następnie dokonywał przelewu. Pozostałe formalności, jak złożenie zapisu na obligacje, czy wypełnienie formularza Przyjęcia Propozycji Nabycia mógł wypełnić sprzedawca Idea Banku. Jeśli zaś chodzi o dokonanie przelewu, podkreślić należy, iż zdarzały się sytuacje, że jeśli klient posiadał w Idea Banku lokatę i likwidował ją celem przekazania środków na obligacje GetBack, czynności tej dokonywał również sprzedawca Idea Banku i transakcja ta mogła się odbyć także bez udziału klienta, właściciela lokaty. Ponadto, Idea Bank stosował dodatkową zachętę dla klientów, polegającą na tym, że w sytuacji, gdy środki z likwidacji lokaty będą przekazane na nabycie obligacji GetBack, klient nie tracił wypracowanych dotychczas na lokacie odsetek.

Ponadto, jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, nie wszyscy sprzedawcy Idea Banku informowali konsumentów o tym, że udział w procesie oferowania bierze także PDM. Konsumenci częstokroć dowiadywali się o tym fakcie przy okazji przesłania im numeru rachunku bankowego do przelewu kwoty na zakup obligacji, który to rachunek należał  do  PDM  lub  otrzymywali  od  sprzedawcy  informację,  iż  przyjdzie  mail  z  PDM z numerem rachunku, na który należy dokonać wpłaty. Nie było jasnego przekazu, iż w mailu tym, jako załączniki dołączone były istotne dla konsumentów dokumenty, m.in. z informacją o tym, że nabycie obligacji wiąże się z utratą części lub całości kapitału. Konsumenci wskazywali, iż dopiero po wybuchu afery GetBack wracali do tych maili i dopiero wtedy znajdowali dołączone dokumenty i się z nimi zapoznawali.

Ponadto, o braku wiedzy i doświadczenia konsumentów z zakresu nabywania obligacji korporacyjnych świadczyły m.in. wypowiedzi świadków przesłuchiwanych na rozprawie,

 

 

którzy na pytania pracownika UOKiK, jakie pytania zadawali sprzedawcy, jakie zgłaszali wątpliwości związane z nabyciem obligacji odpowiadali następująco:

Wie pani co, ja powiem tak, jak ktoś nie siedzi w tych rynkach ekonomicznych, finansowych to nawet dobrego pytania zadać nie umie40.

„Nie zgłaszałem sprzedawcy jako takich wątpliwości, bo nie miałem informacji na ten temat. Dzwoniła pani z idea bank, w którym od kilku lat miałem różne lokaty. Zerwano lokatę przed czasem i dostałem odsetki wszystkie i to mnie uspokajało, że jest to produkt bankowy a nie jakiś trzecich stron. Moja wiedza na temat obligacji była zerowa i kojarzyłem tylko obligacje skarbu państwa i nie wiedziałem o co się pytać41.

„Nie pytaliśmy jakie to mogą być problemy bo nie było mowy o nabyciu jakiejkolwiek niepewnego produktu. Do głowy nam nie przyszło, że może być jakieś ryzyko. Że chcemy pewny produkt. Potrzeby zostały jasno wyrażone42.”

Wcześniej obligacje kojarzyły mi się z obligacjami skarbu państwa. Nie zapytałam czy to są obligacje skarbu państwa. Trudno mi powiedzieć. Gdybym wiedziała, że coś takiego nas spotka to bym sobie to zapisywała. Nie wiem dlaczego się nie zapytałam, uważałam, że jak przyszłam do banku to pracownik powinien mnie o wszystkim powiadomić43.